
Agnieszka Radwańska przegrała 3:6, 4:6 z Marią Jose Martinez-Sanchez. Polka rozpoczęła od prowadzenia – było już 3:1 – by przegrać pierwszego seta 3:6. W drugiej partii gra toczyła się metodą „gem za gem”, aż do stanu 4:4, kiedy dwa kolejne gemy zdobyła Martinez-Sanchez. „Zagrałam słabiej niż wczoraj, a rywalka była bardziej wymagająca. Często zmieniała rotacje i tempo gry, a z takimi przeciwniczkami zawsze gra się trudno. Sama popełniłam dużo błędów, straciłam parę gemów, w których prowadziłam” podsumowała Radwańska.
„W pewnym sensie mecz potoczył się na odwrót niż w sobotę, kiedy wyszłam na prowadzenie i pozwoliłam rywalce się dogonić. Dziś zaczęłam źle, a potem szło coraz lepiej. Byłam bardzo skoncentrowana, co bardzo pomogło zwłaszcza w moich gemach serwisowych” mówiła po meczu Martinez-Sanchez. Może pomogły rady od Conchity Martinez, z którą Maria Jose wymieniła sms-y przed tym spotkaniem. W końcu jest kogo słuchać, bo Conchita wraz z Arantxą Sanchez Vicario zdobywały Fed Cup pięciokrotnie. Radwańska nie miała do kogo napisać…