Wyniki
Rankingi
Fed Cup – TOP 5
1
Czechy
29852.5
2
USA
22172.5
3
Białoruś
14580
4
Francja
12925
5
Szwajcaria
9465
26
Polska
1727.5

AKTUALNOŚCI

Fantastyczna atmosfera, Fręch odkryciem FED CUP by BNP PARIBAS Polska - Tajwan

Fantastyczna atomosfera w inowrocławskiej hali, mnóstwo kibiców i nieustający doping oraz rewelacyjna Magdalena Fręch. Tak tenisistki reprezentacji Polski zapamiętają spotkanie FED CUP by BNP PARIBAS z Tajwanem. Mimo spadku do Grupy I Strefy Euroafrykańskiej zapowiadają, że za rok wrócą na zaplecze elity.

Spotkanie FED CUP by BNP Paribas Polska - Tajwan rozpoczął pojedynek Pauli Kani z Hsu Ching-Wen. Azjatka zagrała bardzo agresywnie, czym zmuszała Polkę do błędów. Polka kilka razy pozwoliła przełamać swój serwis a debiutantka w Pucharze Federacji w barwach Tajwanu regularnie zdobywała gemy przy swoim podaniu.

W drugim secie Kania przejęła inicjatywę, ale nadal nie wystrzegała się błędów, które wykorzystywała Ching-Wen. Polka w końcówce próbowała jeszcze odrabić straty. Z wyniku 2:5 nagle zrobiło się 4:5. Więcej zimnej krwi miała jednak tenisistka gości, która wygrała pierwsze spotkanie.

Polska - Tajwan 0:1

Paula Kania - Hsu Ching-Wen 3:6, 4:6

W drugim sobotnim meczu na inowrocławki kort wyszła Magdalena Fręch. Jej przeciwniczką była liderka reprezentacji Tajwanu - Lee Ya-Hsuan. Polska debiutantka w rozgrywkach FED CUP by BNP PARIBAS tremę odczuła tylko w pierwszym secie. Później opanowała emocje i toczyła wyrównaną walkę z bardziej doświadczoną rywalką. Druga partia była popisem gry Polki. Pewy serwis, różnorodna gra, dokładność i precyzja - te elementy spowodowały, że Fręch dominowała. Do wygrania tego seta bez straty gema potrzebowała tylko 30 minut.

Ostatnia odsłonę łodzianka rozpoczęła od straty własnego podania, ale szybko opanowała sytuację. Przełom nastąpił w szóstym gemie. Przy serwisie Tajwanki, Fręch odskoczyła na 4:2. Niesiona dopingiem kibiców szybko postawiła kropkę nad "i" wygrywając 6:2. Tym samym Polki wyrównały stan rywalizacji spotkania z Tajwanem na 1:1.
- Jeszcze się trzęsę, emocje były niesamowite. Publiczność bardzo mi pomogła. W pierwszym secie byłam spięta. Później zaczęłam "puszczać rękę" i wiedziałam, że mogę powalczyć o zwycięstwo. Cieszę się, że się udało, bo to bardzo ważny punkt. Czuję się świetnie, jutro walczymy dalej i znowu liczymy na pomoc kibiców - przyznała Fręch.
- Oczywiście, że lepiej byłoby, gdybyśmy niedzielę zaczęli od zwycięstwa. Byłoby łatwiej całemu zespołowi, a zwłaszcza Magdzie, która znowu zagra jako druga i będzie na niej spoczywać duża odpowiedzialność. Z drugiej strony celem jest wygranie całego meczu, a czy to zapewnimy sobie w singlu czy dopiero w deblu nie ma większego znaczenia - podsumował pierwszy dzień zmagać grający Kapitan biało-czerwonych, Klaudia Jans - Ignacik.

Polska - Tajwan 1:1

Paula Kania - Hsu Ching-Wen 3:6, 4:6
Magdalena Fręch - Lee Ya-Hsuan 4:6, 6:0, 6:2

Niedziela rozpoczęła się od meczu Paula Kania - Lee Ya-Hsuan. Polka wyszła na kort bardzo skoncentrowana. Grała odważnie, skutecznie atakowała i po dwóch przełamaniach serwisu rywalki po 32 minutach wygrała pierwszą partię 6:2. W drugiej, obie zawodniczki trzykrotnie traciły własne podanie, mimo to ich gra mogła się podobać publiczności. Wojnę nerwów wygrała jednak Tajwanka. Ostatnia odsłona była reklamą tenisa a emocje sięgnęły zenitu w 11 gemie. Przy serwisie Azjatki, Kania prowadziła 40:0, ale już po chwili musiała bronić piłki meczowej. Po 11 przełamaniu wyrównała na 6:6. Później, przy stanie 7:6 sosnowiczanka miała dwa meczbole, ale ambitna Lee wybrnęła z opresji.

Tajwanka poszła za ciosem. W kolejnym gemie była lepsza przy podaniu Polki a następnie przypieczętowała zwycięstwo.
- Przy piłkach meczowych zabrakło mi chyba trochę odwagi. Dobre choć to, że kibice mieli sporo frajdy z oglądania. Rozmawiałam przed meczem z całym teamem, ale najwięcej z Magdą Fręch, bo to ona grała z moją rywalką wczoraj. Byłam jednak trochę zdenerwowana i pewnie dlatego nie wszystkie założenia taktyczne udało się zrealizować - podsumowała spotkanie Kania.

Polska - Tajwan 1:2

Paula Kania - Hsu Ching-Wen 3:6, 4:6
Magdalena Fręch - Lee Ya-Hsuan 4:6, 6:0, 6:2
Paula Kania - Lee Ya-Hsun 6:2, 3:6, 7:9

Czwarty pojedynek to spotkanie Magdaleny Fręch i Hsu Ching-Wen czyli debiutantek w rozgrywkach FED CUP by BNP PARIBAS. Tajwanka gładko wygrała pierwszego seta, ale Fręch walczyła dzielnie. W drugiej partii grała zdecydowanie lepiej eliminując błędy z początku spotkania. Grała cierpliwie i konsekwentnie. Wygrała drugiego seta 6:4, przedłużając nadzieje polskich kibiców.

W decydującej partii, 18-latce brakowało już sił. Wykorzystała to Ching-Wen i zwyciężyła 6:3  zapewniając swojej reprezentacji pierwszy w historii awans do Grupy Światowa II FED CUP by BNP PARIBAS.
- Jestem lekko rozczarowana, że nie udało mi się utrzymać dobrej passy. Moje nogi po sobotniej grze na tym rodzaju nawierzchni nie wytrzymały i nie byłam w stanie grać tak jak wczoraj. W trakcie meczu miałam krótką przerwę na rozluźnienie mięśni, ale za dużo to nie pomogło. Ten weekend był dla mnie niesamowity. Przebywanie z całym teamem, ze wspaniałymi osobami oraz fakt, że udało mi się zdobyć punkt dla reprezentacji, sprawia, że jest to najlepszy tydzień w moim życiu - oceniła Fręch.

Polska - Tajwan 1:3

Paula Kania - Hsu Ching-Wen 3:6, 4:6
Magdalena Fręch - Lee Ya-Hsuan 4:6, 6:0, 6:2
Paula Kania - Lee Ya-Hsun 6:2, 3:6, 7:9
Magdalena Fręch - Hsu Ching-Wen 2:6, 6:4, 3:6

Przy awansie Tajwanu mecz deblowy nie miał już znaczenia. Grający Kapitan reprezentacji Polski - Klaudia Jans-Ignacik i Katarzyna Kawa uległy Chuang Chia-Jung i Chan Chin-Wei 2:6, 6:7 (1-7).
- Bardzo się cieszę, że powołałam Magdę Fręch. Można było zobaczyć jak ona sobie radzi, to może być kiedyś filar kadry. Przede wszystkim w grze dla reprezentacji liczy się kto jaką ma głowę. To są zupełnie inne mecze niż na turniejach. Tutaj naprawdę trzeba sobie poradzić z presją i ona to potrafi. To był pierwszy raz kiedy widziałam ją w akcji oprócz treningów. Cieszę się, bo opłaciło się to, że na nią postawiłam. Mam nadzieję, że w przyszłym roku szybko nam się uda załatwić sprawę i wrócić do Grupy Światowej II - podsumowała występ w Inowrocławiu, Klaudia Jans-Ignacik.
- Wybranie miasta Inowrocławia na organizatora spotkania było strzałem w dziesiątkę. Muszę szczerze przyznać, że nie pamiętam kiedy ostatnio była taka atmosfera na trybunach - kibice fantastycznie nas dopingowali. Wszystkie jesteśmy pod wrażeniem - dodał Kapitan.

Polska - Tajwan 1:4

Paula Kania - Hsu Ching-Wen 3:6, 4:6
Magdalena Fręch - Lee Ya-Hsuan 4:6, 6:0, 6:2
Paula Kania - Lee Ya-Hsun 6:2, 3:6, 7:9
Magdalena Fręch - Hsu Ching-Wen 2:6, 6:4, 3:6
Klaudia Jans-Ignacik i Katarzyna Kawa - Chuang Chia-Jung i Chan Chin-Wei 2:6, 6:7 (1-7)
Galeria
Facebook
Twitter
Sponsor Tytularny
Sponsor międzynarodowy
Partner Reprezentacji Polski
Sponsor Reprezentacji Polski