Roland Garros już bez Hurkacza
Hubert Hurkacz i Daniel Evans przegrali z Marcelem Granollersem i Horacio Zeballosem 2:6, 2:6 i zakończyli tegoroczny występ na kortach Rolanda Garrosa.
W środę Polak i Brytyjczyk dość niespodziewanie pokonali Marcelo Demolinera oraz Matwe Middlekoopa i awansowali do drugiej rundy. Na tym jednak sukcesy Hurkacza i Evansa w grze deblowej się skończyły. Następnego dnia Polak i Brytyjczyk musieli uznać wyższość Marcela Granollersa i Horacio Zeballosa.
Hiszpan i Argentyńczyk są w trakcie bardzo dobrego sezonu. Rozstawieni z numerem dwa w Paryżu tenisiści to tegoroczni mistrzowie turniejów rozgrywanych na mączce w Rio de Janeiro, Buenos Aires i Rzymie. W czwartek pokazali, dlaczego na paryskich kortach są faworytami do końcowego triumfu.
O losach pierwszej partii zadecydowały dwa przełamania serwisu. Zarówno Hurkacz, jak i Evans po razie stracili serwis. W drugiej odsłonie rywalizacji polsko-brytyjski duet co prawda objął prowadzenie 2:0, jednak od tego momentu rywale wygrali sześć gemów z rzędu i po 51 minutach gry zakończyli spotkanie.
Tym samym Polak i Brytyjczyk kończą tegoroczną przygodę z Roland Garros. Wcześniej obaj odpadli w meczach pierwszej rundy singla. Hurkacz w pięciu setach uległ Tennysowi Sandgrenowi, a Evans na takim samym dystansie nie dał rady z Keiem Nishikorim.
źródło: tenisklub.pl