ATP Paryż: Hurkacz w deblu
Hubert Hurkacz zakończył już singlowe zmagania w sezonie 2020, lecz w deblu razem z Felixem Augerem-Aliassime sprawił sporą niespodziankę. Kanadyjsko-polska para wyeliminowała najwyżej rozstawionych Roberta Faraha oraz Horacio Zeballosa.
Końcówka sezonu w wykonaniu Huberta Hurkacza z pewnością była daleka od wymarzonej, ale pożegnanie z tenisowym 2020 rokiem wrocławianin może mieć całkiem przyjemne. W zawodach ATP Masters 1000 w Paryżu bardzo dobrze radzi sobie bowiem w deblu.
Polak oraz Felix Auger-Aliassime świetnie rozpoczęli mecz z oznaczonymi numerem jeden Robertem Farahem i Horacio Zeballosem. W czwartym gemie przełamali rywali „na sucho”, a później utrzymali przewagę do końca partii, wygrywając 6:3. Po drodze obronili jednego break pointa.
O losach drugiej partii także zdecydowało jedno przełamanie. Tym razem było na odwrót – kanadyjsko-polska para nie wykorzystała dwóch okazji na przełamanie, a w końcówce straciła podanie do zera.
W super tiebreaku Auger-Aliassime i Hurkacz byli stroną dominującą i nie przegrywali ani przez moment. Dwukrotnie zyskiwali przewagę minibreaka, lecz rywale doprowadzali do remisu. Za trzecim razem „nasz” duet wygrał dwie akcje przy serwisie rywali, a po chwili zakończył mecz. Wygrana 6:3, 3:6, 10-6 sprawiła, że Kanadyjczyk i Polak zameldowali się w ćwierćfinale.
W nim znów nie będą faworytami, bo po drugiej stronie staną zdecydowanie bardziej doświadczeni i wyżej notowani John Peers oraz Michael Venus, którzy w czwartek zapewnili sobie miejsce w ATP Finals. Kolejna niespodzianka byłaby jednak bardzo mile widziana.
źródło: tenisklub.pl