ATP Paryż: Hurkacz lepszy od Kubota
Hubert Hurkacz i Felix Auger-Aliassime zagrają w finale deblowego turnieju ATP Masters 1000 w Paryżu. To ogromny sukces polsko-kanadyjskiej pary, posiadającej wciąż niewielkie doświadczenie. W hali Bercy jej wyższość musiały uznać już trzy rozstawione duety. W półfinale Hurkacz i Auger-Aliassime pokonali 6:2, 1:6, 10-5 Łukasza Kubota i Marcelo Melo.
Trudno w to uwierzyć, obserwując grę i spoglądając na rezultaty polsko-kanadyjskiej pary, ale rozegrała ona do tej pory raptem sześć spotkań. Hurkacz i Auger-Aliassime z miejsca stali się groźnymi rywalami dla najlepszych deblistów świata. Ze wspomnianych sześciu starć wygrali pięć, z czego trzy zwycięstwa odnieśli nad uczestnikami rozpoczynających się w przyszłą niedzielę ATP Finals.
Do występu w elitarnym turnieju szykują się też Łukasz Kubot i Marcelo Melo. To właśnie oni byli przeciwnikami Hurkacza i Augera-Aliassime’a w walce o finał. Naprzeciw siebie stanęło więc dwóch reprezentantów Polski, którzy na co dzień się wspierają i udzielają pomocnych rad.
Jeśli ktoś spodziewał się, że wytrawni debliści, rozstawieni w Paryżu z numerem ,,4″, bez większego wysiłku wskażą młodzianom miejsce w szeregu, musiał się mocno zdziwić. Hurkacz i Auger-Aliassime wyszli na kort bez kompleksów i w przekonujący sposób wygrali pierwszą partię 6:2. W drugim secie doszło do zwrotu akcji, głównie za sprawą świetnych returnów polsko-brazylijskiej pary. Zresztą spięły one klamrą tę odsłonę rywalizacji. W pierwszym punkcie doskonale zareturnował Melo, w ostatnim Kubot.
W super tie-breaku najważniejszą rolę odegrała dyspozycja serwisowa obydwu duetów. Kubot i Melo trafiali pierwszym podaniem ze skutecznością poniżej 50%, a na dodatek popełnili dwa podwójne błędy. O wiele lepiej wyglądało to w przypadku Polaka i Kanadyjczyka. Szybko wywalczona zaliczka okazała się wystarczająca do zwycięstwa w całym meczu i Hurkacz z Auger-Aliassime’em po godzinie i siedmiu minutach rywalizacji cieszyli się ze zwycięstwa 6:2, 1:6, 10-5.
W finale ich rywalami będą Mate Pavić i Bruno Soares lub Jurgen Melzer i Edouard Roger-Vasselin. Oba duety są w Paryżu rozstawione, ale to nie może robić na polsko-kanadyjskiej parze większego wrażenia. W drodze do finału wyeliminowali już turniejowe jedynki, czwórki i siódemki.
źródło: tenisklub.pl