Mateusz Terczyński (z lewej) i Harrison Scott
Kanadyjczyk Harrison Scott pokonał Mateusza Terczyńskiego 6:4 6:3 w finale turnieju ITF Nike Junior International w Londynie. Mistrz Polski Juniorów zaprezentował się jednak z bardzo dobrej strony.
Po bardzo udanych Mistrzostwach Polski Juniorów Mateusz Terczyński udał się do Londynu, by wystartować w prestiżowym turnieju ITF Nike Junior International. Polak, rozstawiony z nr 2 w I rundzie pokonał reprezentanta gospodarzy Daniela Bennetta 6:0 6:1. W pierwszej rundzie wystartował także inny z Polaków. Arnold Kokulewski musiał jednak uznać wyższość Brytyjczyka Sebastiana Butlera przegrywając 1:6 0:6. W drugiej rundzie Terczyński trafił na Vincenta Gillespiego. Po bardzo emocjonującym spotkaniu, zwłaszcza w drugim secie, górą był Polak wygrywając w dramatycznych okolicznościach 2:6 7:6(7) 6:4. W ćwierćfinale było już dużo łatwiej. Mateusz spokojnie pokonał Luke'a Oakleya 6:3 6:0 i zameldował się w półfinale. Tutaj czekał na niego rozstawiony z nr 3 Brytyjczyk Alexis Canter. Polak jednak i tym razem okazał się lepszy od reprezentanta gospodarzy wygrywając 6:2 6:7(3) 6:4. W finale czekał na niego rozstawiony z "jedynką" Kanadyjczyk Harrison Scott.
Scott, który najtrudniejszy mecz turnieju rozegrał w półfinale z Finnem Bassem (6:3 5:7 6:4) okazał się zbyt wymagającym rywalem dla Polaka. Kanadyjczyk pokonał naszego reprezentanta 6:4 6:3, ale podsumowując ten turniej, należy przyznać, że Terczyński zaprezentować się z bardzo dobrej strony. W ciągu dwóch tygodni Mateusz zagrał 10 spotkań i aż 9 z nich wygrał! (Mistrzostwa Polski Juniorów i ITF Nike Junior International).