Po porażce Katarzyny Kawy z Arantxą Rus tylko Magdalena Fręch i Daria Kuczer reprezentują Polskę w turnieju singlowym Powiat Poznański Open. Obie tenisistki swoje mecze zagrają we wtorek.
To był tenis na dobrym poziomie i co najważniejsze na takim zagrała Polka Katarzyna Kawa. Dzięki temu na korcie nie było widać różnicy dzielącej obie zawodniczki w najnowszym rankingu WTA. Polka zajmuje 424 miejsce, Holenderka Arantxa Rus 160. Tenisistka AZS-u Poznań od początku spotkania grała cierpliwie i precyzyjnie. W siódmym gemie nie ustrzegła się jednak kilku własnych błędów i ostatecznie przegrała seta 4:6. W drugiej partii Kawa grała bardzo nierówno. Zaczęła od prowadzenia 3:0, by po chwili dać się dogonić. Ostatecznie Polka zwyciężyła drugiego seta do 3. W decydującej odsłonie gra była bardzo wyrównana. Przy stanie 5:4 dla Rus, Kawa obroniła 4 piłki meczowe i wyrównała stan spotkania. Wielka niespodzianka wisiała w powietrzu. W tie-breaku Polka się pogubiła, widać było, że jest bardzo zmęczona. Rywalka, rozstawiona z czwórką to wykorzystała wygrywając 7:1.
Katarzyna Kawa - Arantxa Rus 4:6, 6:3, 6:7
"Bardzo żałuję, że nie wygrałam, zwłaszcza, że po obronieniu czterech piłek meczowych wróciłam do gry. Starałam się grać jak najlepiej i myślę, że w tym meczu nie było widać różnicy dzielącej nas w rankingu. W tie-breaku byłam już bardzo zmęczona. Rywalka to wykorzystała."
W dwóch pozostałych dzisiejszych meczach pierwszej rundy Richel Hogenkamp (Holandia) wygrała z Niemką Kristiną Barrois 6:4, 6:2, a Włoszka Giulia Gatto-Monticone pokonała Hiszpankę Beatriz Garcię-Vidagany 7:6, 6:2.
W popołudniowej serii poniedziałkowych gier turnieju Powiat Poznański Open 2014 na kortach Centrum Tenisowego Sobota oglądaliśmy premierowe mecze deblistek z udziałem trzech Polek. Brązowe medalistki ostatniej letniej Uniwersjady – zawodniczki poznańskiego AZS Sylwia Zagórska i Barbara Sobaszkiewicz dość gładko uległy rosyjskiej parze Olga Doroszyna – Natela Dzalamidze 5:7 i 1:6.
‘’Były zdecydowanie mocniejsze od nas . Szczególnie, jeśli o chodzi o szybkość poruszania się po korcie. Nie było wielu szans, by wygrać to spotkanie’’ -
powiedziała smutna Sylwia Zagórska
W dużo lepszym humorze schodziła z kortu łodzianka Magdalena Fręch, która razem z Amerykanką Natalie Suk wygrała po zaciętym boju z czeskim duetem Kuncikova – Stuchla 6:4, 4:6 i w super tie-breaku 10-7. Uśmiechnięta Magda tak skomentowała awans do drugiej rundy: ‘’Mecz troszkę nam uciekł w drugim secie, ale później zachowałyśmy już kontrolę i doprowadziłyśmy do szczęśliwego zakończenia. Jestem bardzo zadowolona i oby tak wiodło mi się też w singlu.’’
We wtorek Magdalena Fręch zaprezentuje się w meczu pierwszej rundy gry pojedynczej przeciwko Czeszce Renacie Voracovej, zajmującej obecnie 231 miejsce na liście WTA. To będzie trzeci mecz na korcie centralnym CT Sobota, planowany około godziny 14.00. Wcześniej zobaczymy turniejową jedynkę Andreę Hlavackovą, która zmierzy się z reprezentantką Liechtensteinu – Stephanie Vogt. Na wtorek około 16.00 wyznaczono także mecz młodziutkiej Polki – Darii Kuczer ze Szwajcarką Larą Michel. A początek wszystkich zmagań już od wtorkowego poranka, od godziny 10:00.