Piąty tytuł w tym roku zdobyła Iga Świątek, zwyciężając w turnieju WTA 1000 w Rzymie, czym powtórzyła wynik uzyskany na kortach Foro Italico przed rokiem. W finale dużego challengera ATP w Bordeaux wystąpił deblista Jan Zieliński, a taki sam wynik w grze podwójnej w imprezie ITF M15 w Antalyi osiągnął Maks Kaśnikowski (obaj LOTOS PZT Team).
W niedzielę aktualna liderka rankingu WTA (prowadzi w nim od 4 kwietnia) pokonała 6:2, 6:2 Tunezyjkę Ons Jabeur, rozstawioną z numerem trzecim, w ciągu godziny i 22 minut. Był to jej dziewiąty występ w finale, a ósmy zwycięski - wszystkie tytuły zdobyła nie tracąc seta w decydującym meczu.
Od połowy lutego Świątek nie przegrała meczu w Tourze, a w niedzielę przedłużyła tę serię do 28 zwycięskich pojedynków, a także wygrała 42 z ostatnich 43 setów. Na dodatek jako druga tenisistka w historii triumfowała w jednym sezonie co najmniej w czterech imprezach rangi WTA 1000. Serenie Williams oddało się wygrać pięć w 2013 r., ale przed Igą duża szansa na poprawienie osiągnięcia Amerykanki, bo na razie ma 100-procentową skuteczność (Dauha, Indian Wells, Miami i Rzym).
W niedzielę 20-letnia Polka trafiła do elitarnego grona zaledwie czterech tenisistek, którym od 2000 roku udało się wygrać co najmniej pięć kolejnych turniejów. Dokonały tego Venus Williams (2000), Justine Henin-Hardenne (2007-08) i Serena Williams (2013).
My trzymamy kciuki za jeszcze jedno zwycięstwo Igi, bowiem została nominowana przez Międzynarodową Federację Tenisową (ITF) do nagrody Heart Award Billie Jean King Cup. Oddawać głosy można jeszcze do jutra, do godz. 13.00, tutaj:
https://itf.tell-us-what-you-think.com/s3/Billie-Jean-King-Cup-Heart-Award-2022-Qualifiers
ITF doceniła w ten sposób zaangażowanie Świątek w grę w reprezentacji narodowej, z którą wywalczyła w kwietniu historyczny awans do finałowego turnieju o Billie Jean King Cup (8-13 listopada). W Radomiu Polki pokonały Rumunię 4:0, dzięki dwóm punktom zdobytym przez Igę w singlu, a także wygranym Magdy Linette (AZS Poznań) oraz debla Magdalena Fręch (LOTOS PZT Team/KS Górnik Bytom) i Alicja Rosolska (KT Warszawianka). W składzie kadry była także Maja Chwalińska (LOTOS PZT Team/BKT ADVANTAGE Bielsko-Biała).
Świątek, po raz drugi z rzędu, podbiła Rzym. Natomiast szczęście nie dopisało Polakom startującym w na Foro Italico w turnieju ATP Masters 1000 (pula nagród 5,415 mln euro). Hubert Hurkacz odpadł w pierwszej rundzie gry pojedynczej i w drugiej gry podwójnej, natomiast Łukasz Kubot (CKT Grodzisk Mazowiecki) przegrał pierwszy mecz w deblu.
Za to w dużej imprezie rangi ATP Challenger Tour 125 w Bordeaux (pula nagród 134 920 euro) rosnącą formę przed wielkoszlemowym Roland Garros potwierdził zawodnik LOTOS PZT Team - Jan Zieliński (CKT Grodzisk Mazowiecki), który kontynuuje udaną współpracę z Hugo Nysem z Monaco.
Zanim razem wystąpią w Paryżu, dotarli – jako para numer dwa w drabince – do finału challengera w Bordeaux, ale w nim przegrali walkę o tytuł z najwyżej rozstawionymi Brazylijczykiem Rafaelem Matosem i Hiszpanem Davidem Vegą-Hernandezem 4:6, 0:6. W trzech wcześniejszych meczach Janek i Hugo nie stracili seta.
Maks Kaśnikowski (Centralny Klub Tenisowy Grodzisk Maz.) stworzył duet ze Szwajcarem Jeromem Kymem. Nie stracili nie jednego seta w trzech meczach i dotarli do finału, ale oddali go walkowerem Amerykanom Bruno Kuzuharze i Victorowi Lilov. W singlu Maks odpadł w pierwszej rundzie, za to Maciej Rajski (BKT ADVANTAGE Bielsko-Biała) dotarł do ćwierćfinału, w którym przegrał z Kuzuharą 1:6, 1:6.
W stolicy Francji rywalizowała Magdalena Fręch (KS Górnik Bytom). Zawodniczka LOTOS PZT Team dotarła do ćwierćfinału imprezy WTA 125 w Paryżu (pula nagród 115 tys. dol.), w którym poniosła porażkę z Rumunką Aną Bogdan 2:6, 4:6. Ta sama rywalka zatrzymała rundę wcześniej - rozstawioną z numerem drugim - Magdę Linette (AZS Poznań) 7:6 (7-4), 6:0.
W ten sposób nie doszło do powtórki polskiego ćwierćfinału sprzed tygodnia we francuskim Saint Malo, gdzie obie Magdy rywalizowały w imprezie takiej samej rangi (wtedy Fręch pokonała Linette). Obydwie zobaczymy w wielkoszlemowym Roland Garros.
Katarzyna Piter (CKT Grodzisk Maz.) razem z Belgijką Kimberley Zimmermann osiągnęły w deblu półfinał w innym turnieju WTA 125, rozgrywanym w Karlsruhe (pula nagród 115 tys. dol.). W tej fazie poniosły porażkę z Egipcjanką Mayar Sherif i Węgierką Panną Udvardy 3:6, 2:6.
Nietypowo, bo dopiero we wtorek, wystąpiła w finale imprezy ITF W 25 w Santa Margherita di Pula (pula nagród 25 tys. dol.) Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom). Zawodniczka LOTOS PZT Team, rozstawiona z czwórką, przegrała walkę o tytuł z Czeszką Sarze Bejlek 6:7 (4-7), 1:6. Dwudniowe opóźnienie w dokończeniu turnieju na Sardynii wynikało z intensywnych opadów deszczu, które uniemożliwiły wyjście na kort w sobotę i niedzielę. W tej sytuacji półfinały udało się rozegrać dopiero w poniedziałek po południu, a finały dzień później.