Zgrupowanie i finał DMP w Zielonej Górze
Czołowi polscy tenisiści i tenisistki biorą udział w zgrupowaniach reprezentacji narodowych odbywających się w Zielonej Górze. Za chwilę powalczą tam też o tytuł Drużynowego Mistrza Polski, bo w turnieju Final Four zagrają cztery ekipy: Centralnego Klubu Tenisowego Grodzisk Mazowiecki, BKT Advantage Bielsko Biała, KT Kubala Ustroń i WKT Mera Warszawa.
Na twardych kortach w Zielonej Górze trwają właśnie treningi kadry, w którym biorą udział m.in. zawodniczki ORLEN PZT Team Martyna Kubka (CKT Grodziska Maz.) i Maja Chwalińska oraz Katarzyna Kawa (obie BKT Advantage Bielsko-Biała). Zgrupowanie prowadzą kapitan reprezentacji Dawid Celt i trener Maciej Domka.
Po niedzieli ruszy też zgrupowanie męskiej kadry pod wodzą kapitana Mariusza Fyrstenberga i trenera Marcela de Coudray. W intensywnych przygotowaniach do nowego sezonu i sprawdzeniu aktualnej formy wezmą udział m.in Kacper Żuk, Jan Zieliński, Łukasz Kubot (wszyscy CKT Grodzisk Maz.), tegoroczny złoty medalista Esvelo 96. Narodowych Mistrzostw Polski w Bytomiu - Daniel Michalski (WKT Mera Warszawa) i Olaf Pieczkowski (ORLEN PZT Team).
To może być ważny element przed zaplanowanym w dniach 8-10 grudnia turnieju Final Four w Hali OSiR Zielona Góra. Wyłoni on tegorocznych Drużynowych Mistrzów Polski, a impreza będzie miała bogatą obsadę międzynarodową. Wystąpi w niej aż troje tenisistów z Top 50 rankingów WTA i ATP. Są to 39. na świecie Chorwatka Petra Martić, Fin Emil Ruusuvuori (40. ATP) i Słowak Alex Molcan (50.), wszyscy wystawieni przez BKT Advantage Bielsko-Biała, który zgłosił do gry także uczestniczące w zgrupowaniu kadry Chwalińską (161. WTA) i Kawę (254.).
Po listopadowych wzmocnieniach w okienku transferowym drużyna z Bielska-Białej wydaje się najpoważniejszym kandydatem do zwycięstwa. Wśród kobiet, oprócz wymienionych już zawodniczek, awizowała też Czeszkę Lindę Noskovą (91.), Słowaczkę Viktorię Kuzmovą (103.) czy Czeszkę Jesikę Maleckovą (321.).
- Jedziemy do Zielonej Góry po zwycięstwo! Mamy w ekipie duże nazwiska, chcemy wygrać ten turniej. Ale na pewno jest to także duży stres, bo zakontraktowanie tych tenisistów, to był dla nas duży wysiłek finansowy – mówi Piotr Szczypka, kapitan zespołu z Bielsko-Białej.
W listopadowym okienku transferowym BKT poważnie wzmocnił skład mężczyzn o: Fina Emila Ruusuvuoriego (40. ATP), Czechów Jana Liheckę (80.) i zwycięzcę tegorocznego challengera ATP Kozerki Open - Tomasa Machaca (98.), a także Polaka Filipa Peliwo pozyskanego z AZS Łódź (387.). Na Final Four mają przyjechać również: Słowacy Alex Molcan (50.) i Jozef Kovalik (137.) oraz Czech Zdenek Kolar (249.).
BKT zajęło drugie miejsce w siedmiu kolejkach rundy zasadniczej LOTTO Super Ligi, za niepokonanym w stawce ośmiu zespołów Centralnym Klubem Tenisowym Grodzisk Mazowiecki. Drużyna z Kozerek w szerokim składzie zgłosiła na Final Four 55. w rankingu WTA Belgijkę Alison van Uytvanck, zakontraktowaną pod koniec listopada Czeszkę Teresę Martincovą (73. WTA), zatrudnione już od lutego Węgierkę Dalmę Galfi (84.) i Gruzinkę Jekaterinę Gorgodze (221.) oraz Martynę Kubkę (614.).
- W jesiennym okienku transferowym pozyskaliśmy z Górnika Bytom Terezę Martincovą i jestem przekonany, że dla naszego zespołu już podczas turnieju w Zielonej Górze będzie ona dużym wzmocnieniem, podobnie jak i w przyszłym sezonie ekstraklasy. Przyjedziemy na Final Four dzień przed rozpoczęciem zawodów i jestem przekonany, że wszyscy nasi zawodnicy i zawodniczki będą gotowi do rywalizacji, bo mam zapewnianie, że będą w rytmie meczowym. Dlatego uważam, że jesteśmy w stanie pokonać wszystkich rywali i zdobyć Drużynowe Mistrzostwo Polski – podkreśla Krzysztof Puna, kapitan CKT Grodzisk Maz.
Natomiast męska część drużyny z Kozerek opiera się na czołowych reprezentantach Polski, ponieważ w Zielonej Górze pojawią się m.in.: trzej tenisiści ORLEN PZT Team - Kacper Żuk (247.), Maks Kaśnikowski (382.) i 34. obecnie deblista świata Jan Zieliński, a także Yann Wójcik (593.), Jerzy Janowicz (632.) i Łukasz Kubot, były numer 1 w rankingu ATP w grze podwójnej.
Ekipy z Grodziska Maz. i Bielska-Białej będą rozstawione w finale DMP, a do nich zostaną rozlosowani rywale w meczach półfinałowych zaplanowanych na czwartek 8 grudnia. Będą to 3. w rundzie zasadniczej KT Kubala Ustroń oraz 4. WKT Mera Warszawa (losowanie odbędzie się 7 grudnia).
- Patrząc na nazwiska zawodników i zawodniczek w szeregach dwóch najmocniejszych ekip to staramy się nie przyjmować nadmiernych oczekiwań. Nie mamy tak mocnego składu jak oni, dlatego realnie możemy powiedzieć, że jedziemy do Zielonej Góry, żeby wywalczyć trzecie miejsce. Jeśli uda się osiągnąć coś więcej, to będzie miły przedświąteczny prezent. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że ekipę z Bielska-Białej interesuje tylko tytuł. Dlatego raczej wolelibyśmy wylosować w półfinale CKT, bo jeśli przypadkiem mielibyśmy się postarać o jakąś niespodziankę, to wydaje mi się, że mecz z CKT o miejsce w finale może być trochę bardziej wyrównany – uważa prezes KT Kubala Ustroń Aleksander Panfil.
Największymi gwiazdami zespołu z Beskidu będą: Czesi Lucas Rosol (217. ATP) i pozyskany w listopadzie Marek Gengel (323.) oraz Łotyszka Daniela Vismane (239 WTA), Niemka Lena Papadakis (251.). A w szerokim składzie znaleźli się także m.in.: Ukrainiec Ilia Marczenko (415.), Paweł Ciaś (696.), Mateusz Kowalczyk, Słowaczka Rebecca Sramkova (317.), Natalia Siedliska (679.), Joanna Zawadzka (1082.) czy Marta Leśniak. Kapitanem będzie Grzegorz Panfil.
Oprócz KT Kubala Ustroń w koszyku podczas losowania znajdzie się też WKT MERA Warszawa, w której szeregach znalazła się była wiceliderka rankingu WTA Agnieszka Radwańska. Finalistka Wimbledonu z 2012 roku może wystąpić w grze podwójnej, a w singlu zagrać mogą Ukrainka Daria Snigur (146. WTA), Argentynka Paula Ormaechea (165.), Słowaczka Kristina Kucova (270.), Urszula Radwańska (345.) czy Aleksandra Zuchańska (1151.).
Męski skład warszawskiego teamu na finał DMP otwiera nazwisko zawodnika ORLEN PZT Team – Daniela Michalskiego (255. ATP), a oprócz niego w Zielonej Górze możemy zobaczyć Włocha Roberto Marcorę (684.), Michała Mikułę (1027.), Włocha Luce Vanniego, Ukraińca Serhija Stachowskiego, a w deblu Mariusza Fyrstenberga, kapitana reprezentacji Polski w Pucharze Davisa.
- Mamy dobrą drużynę i celujemy w trofeum. Mamy też świadomość, że nie będzie to łatwe, bo widzimy, że „wielka dwójka” się jeszcze bardziej wzmocniła przed finałowym turniejem. Ale trwający właśnie mundial pokazał, że nie zawsze zwycięża Goliat – mówi z przekonaniem szef stołecznej drużyny Michał Domański.
Mera jako jedyny z czterech klubów w listopadzie nie pozyskała w listopadzie nowych zawodników, chociaż poważnie rozważała wypożyczenie Magdy Linette z AZS Tenis Poznań.