Australian Open - wygrane Igi i Huberta
Liderka rankingu WTA Iga Świątek i Hubert Hurkacz wygrali swoje mecze w pierwszym dniu wielkoszlemowego turnieju Australian Open, rozgrywanego na twardych kortach w Melbourne.
Mecz aktualnej numer jeden na świecie otworzył pierwszą sesję wieczorną na Rod Laver Arena, największej arenie tenisowego obiektu położonego w Melbourne Park. Rywalką Polki była 69. w rankingu WTA Niemka Jule Niemeier. Był to ich drugi pojedynek, a poprzedni w 1/8 finału ubiegłorocznego US Open rozstrzygnęła na swoją korzyść w trzech setach Iga.
W poniedziałek w pierwszym secie obie tenisistki pewnie utrzymywały własne podania, a kluczowe dla wygranej Świątek 6:4 okazało się jedyne przełamanie, do którego doprowadziła w ostatnim dziesiątym gemie.
Natomiast początek drugiej partii był dość nieoczekujący, bowiem Niemeier zapisała na swoim koncie „breaka” i utrzymywała tę przewagę do stanu 5:3. Jednak potem w jej grę wkradła się spora nerwowość i zaczął ją zawodzić serwis. To wykorzystała polska tenisistka przejmując inicjatywę i zdobywając cztery następne gemy. Wygrała trwający równe dwie godziny mecz 6:4, 7:5.
W drugiej rundzie Iga spotka się w środę z Kolumbijką Camilą Osorio (83. WTA), z która nie miała jeszcze okazji grać.
Natomiast w nocy z poniedziałku na wtorek pierwszy mecz rozegra Magda Linette (AZS Poznań). Rywalką 46. tenisistki w rankingu WTA będzie numer 52. na świecie, czyli Egipcjanka Mayar Sherif, a będzie to ich pierwsze spotkanie. Wyjdą na kort nr 12 w trzecim i ostatnim spotkaniu wyznaczonym na nim.
Z trójki reprezentantów Polski startujących w singlu w Australian Open 2023 jak pierwszy na kort wyszedł Hurkacz, rozstawiony w drabince z numerem 10. W poniedziałek 11. obecnie zawodnik w rankingu ATP bez straty seta uporał się z 60. na świecie Hiszpanem Pedro Martinezem 7:6 (7-1), 6:2, 6:2. Był to trzeci ich pojedynek i trzecie zwycięstwo Polaka.
Hurkacz ponownie wyjdzie na koryt w środę, a po drugiej stronie siatki stanie wówczas Włoch Lorenzo Sonego, sklasyfikowany na 47. pozycji. To dla niego bardzo niewygodny rywal, z którym na twardej nawierzchni ma bilans 2-2, ale poniósł z nim jeszcze dwie porażki na ziemnych kortach. W Melbourne Hubert startuje po raz piąty i po raz trzeci osiągnął tam druga rundę.
Fot. Andrzej Szkocki.