Australian Open - Świątek bez straty seta w 3. rundzie
Iga Świątek bez straty seta awansowała do trzeciej rundy wielkoszlemowego Australian Open. W środę liderka rankingu WTA pewnie pokonała 83. na świecie Kolumbijkę Camilę Osorio 6:2, 6:3. W trzecim dniu swoje mecze rozegrają jeszcze Magda Linette i Hubert Hurkacz.
Świątek po raz drugi w tegorocznej edycji Australian Open wystąpiła na największym stadionie w Melbourne Park. Tym razem otworzyła dzienną sesję na Rod Laver Arena, a rywalizacja toczyła się przy zasuniętym dachu ze względu na deszcz, który uniemożliwiał rozgrywanie meczów na odkrytych kortach.
Polka doskonale rozpoczęła mecz z Osorio, obejmując prowadzenie 4:0, ale po nim nieoczekiwanie straciła swoje podanie. Natychmiast odrobiła stratę i wyszła na 5:1, ale ponownie pozwoliła się przełamać. Kolejny „break” dał jej zwycięstwo w secie 6:2 po 37 minutach.
W drugiej partii od stanu 1:1 Iga zdobyła cztery kolejne gemy, ale przy prowadzeniu 5:1 w jej grę wkradła się odrobina nerwowości. To zawahanie wykorzystała Kolumbijka przełamując jej podanie, a następnie utrzymując swój serwis na 3:5.
Jednak w dziewiątym gemie Świątek odskoczyła na 40-15. Chociaż przy pierwszym meczbolu jej forhend zatrzymał się w siatce, to przy drugiej okazji zakończyła trwające 84 minuty spotkanie.
Kolejny mecz Iga rozegra w piątek, a jej rywalką będzie Hiszpanka Cristina Bucsa (100. WTA). Dotychczas jeszcze ze sobą nie grały.
Nad ranem polskiego czasu swój pierwszy mecz w Australian Open 2023 rozegrała Magda Linette (AZS Poznań). Przeciwniczką 46. tenisistki w rankingu WTA była 52. na świecie Egipcjanka Mayar Sherif, z którą jeszcze nie miała okazji grać. Polka okazała się zdecydowanie lepsza, pokonując rywalkę 7:5, 6:1. Teraz na drodze poznanianki stanie Estonką Anett Kontaveit, rozstawioną z numerem 16.
Wieczorem po raz pierwszy w karierze awans do trzeciej rundy Australian Open wywalczył rozstawiony z numerem 10. Hubert Hurkacz. Aktualnie 11. zawodnik w rankingu ATP w Melbourne wygrał pięciosetowy maraton z Włochem Lorenzo Sonego (47. na świecie) 3:6, 7:6 (7-3, 2:6, 6:3, 6:3. Teraz na drodze wrocławianina stanie Kanadyjczyk Denis Shapovalov (nr 20.).
Fot. Andrzej Szkocki.