Zainspirowani postawą Marty Boguckiej na turnieju OTK Kadetek w Łodzi, chcielibyśmy zachęcić wszystkich do zgłaszania zawodników i zawodniczek, którzy w trakcie meczu/turnieju prezentowali postawę fair play. Zależy nam, aby zachowania godne naśladowania nie pozostawały niezauważone. Pragniemy nagradzać osoby, których gest czy decyzje dają dobry przykład innym. Marcie Boguckiej i jej rodzicom chcemy podziękować za gest fair play, który powinien być przykładem dla innych. Panu Jarosławowi Doliniakowi dziękujemy za przesłanie informacji. Kolejny post jest opisem sytuacji.
Prosimy o przesyłanie zgłoszeń, zawierających:
- krótki opis sytuacji,
- nazwę turnieju,
- miejsce (klub miasto),
- datę wydarzenia,
- imię i nazwisko zawodniczki/zawodnika,
- kontakt do zawodnika,
- zdjęcie,
- potwierdzenie zaistniałej sytuacji przez Sędziego Naczelnego imprezy.
Zgłoszenia prosimy przesyłać na adres pzt@pzt.pl. Wybrane sytuacje i osoby, wraz ze zdjęciem zostaną opublikowane na profilu PZT na Facebooku. Na koniec roku wybierzemy 3-ch laureatów sezonu 2014 – których nagrodzimy specjalnym upominkiem.
Akcja „GRAM FAIR PLAY” dotyczy WSZYSTKICH kategorii wiekowych, od zawodników Tenis10 do ITF Seniors +90. Tenisa zawodowego i amatorskiego. Mamy nadzieję, że zasypiecie nas zgłoszeniami!
Poniżej fragment listu / zgłoszenia Pana Doliniaka:
"W związku z niespotykaną w obecnym sporcie (zwłaszcza w turniejach młodzieżowych) postawą Marty Boguckiej podczas turnieju OTK Kadetek w Łodzi pragnę podzielić się z Państwem moimi spostrzeżeniami będąc przekonanym, że takie postawy nie mogą pozostać bez echa.
Sędzią turnieju był Pan Ariel Lisowski i myślę, że on też w tej sprawie mógłby dużo powiedzieć.Turniej rozpoczął się w niedzielę, rozegrano pierwszą rundę dziewczyn, w której wymieniona wcześniej zawodniczka wygrała i w drugiej rundzie miała zagrać z rozstawioną w tym turnieju z numerem 1 Julią Oczachowską. W związku z tym, że nad Łodzią przeszła ulewa sędzia podjął słuszną decyzję o przeniesieniu drugiej rundy na poniedziałek. Po około 30 minutach był stworzony plan gier, z którym wszystkie zainteresowane zawodniczki się zapoznały. Pojedynek dziewcząt został wyznaczony na godzinę 9.00.
Jako, że moja podopieczna brała udział w tym turnieju i również miała wyznaczony termin na 9.00 miałem to szczęście, że byłem naocznym świadkiem postawy Boguckiej.
Zawodniczka pobrała piłki od sędziego i udała się na wyznaczony kort. Po upływie 20 minut wezwana przez sędziego stawiła się w biurze i usłyszała informację, że zgodnie z przepisami przysługuje jej walkower w związku z niestawieniem się Julii. Bogucka mimo podpowiedzi wielu koleżanek żeby wpisać krecz poprosiła sędziego o wykonanie telefonu do nieobecnej koleżanki. Sędzia taki telefon wykonał i dowiedział się, że przeciwniczka myślała, że mecz jest o godzinie 10:00 i jeszcze jest w domu. Sędzia jeszcze raz poinformował Martę, że należy jej się walkower i co za tym idzie awans do ćwierćfinału. Ku naszemu ogólnemu zdziwieniu Bogucka poinformowała, że przyjechała na ten turniej grać na korcie a nie po za nim i jeśli jest taka możliwość to ona prosi o przesunięcie rozpoczęcia meczu. Sędzia wyraził zgodę na takie rozwiązanie. W tym momencie chciałbym też podkreślić postawę ojca Marty, który zadzwonił do ojca przeciwniczki informując go żeby spokojnie jechali bo Marta na Julię poczeka. Około 9:45 mecz się rozpoczął. Oczachowska wyszła z niego zwycięsko. Należy tutaj jeszcze wspomnieć o jednej rzeczy. Ćwierćfinał gry deblowej Marty Boguckiej został wyznaczony na godzinę 13:00 i co się wydarzyło? Przeciwniczka Aurelia Pietraszkiewicz również nie zdążyła na mecz. I tutaj Marta wraz ze swoją partnerką deblową również podjęły decyzję, że poczekają. Na szczęście ten mecz, który rozpoczął się z 40 minutowym opóźnieniem Marta wygrała".