Australian Open - Hurkacz bez straty seta w 2. rundzie
Hubert Hurkacz (Redeco Wroclaw) awansował do drugiej rundy wielkoszlemowego Australian Open. Polak, 9. w rankingu ATP, w ciągu 2 godzin i 9 minut, wygrał z Australijczykiem Omarem Jasiką 7:6 (7-4), 6:4, 6:2.
Pierwszy set był niesamowicie zacięty, a obaj tenisiści pewnie utrzymywali swoje gemy serwisowe, nie dając sobie nawzajem ani jednej szansy na przełamanie. Dlatego losy tej partii musiały się rozstrzygnąć dopiero w tie-breaku, który świetnie rozpoczął Polak wychodząc na 4-1.
Rywal zdołał co prawda doprowadzić do wyrównania, ale od stanu 4-4 trzy kolejne wymiany wygrał Hubert i po 52 minutach objął prowadzenie w meczu.
Otwarcie drugiej partii również wskazywało na na możliwy tie-break, chociaż widać było, że łatwiej przychodziło utrzymywanie własnych gemów Hurkaczowi. Dlatego sporym zaskoczeniem był pierwszy w meczu "break point" wypracowany przez Jasikę w czwartym gemie, gdy wygrał cztery wymiany od stanu 0-40. Jednak zagrożenie Polak odsunął dzięki dwóm świetnym serwisom.
Hubert sam wykorzystał chwilę słabości przeciwnika w dziewiątym gemie, gdy miał do dyspozycji trzy piłki na przełamanie. Po drugiej objął prowadzenie 5:4, a chwilę później zapisał na swoim koncie drugiego seta, po kolejnych 41 minutach gry.
To wyraźnie podcięło skrzydła Australijczykowi, który w kolejnej partii wyraźnie osłabł fizycznie i tenisowo, spóźńiał się do wielu piłek, popełniał proste błędy. Już w gemie otwarcia pozwolił się przełamać, ponownie w piątym. To wystarczyło Hurkaczowi do zbudowania prowadzenia 5:1. Ostatecznie zakończył pojedynek
W drugiej rundzie jedyny Polak w singlowej drabince zagra z Czechem Jakubem Mensikiem, który podobnie jak Jasika do turnieju głównego przebili się przez trzy rundy eliminacji.
Wcześniej drugą rundę Australian Open osiągnęła po raz pierwszy w karierze Magdalena Fręch (PZT Team/KS Górnik Bytom) i zmierzy się w niej w środę z Francuzką Caroline Garcią, rozstawioną z numerem 16.
Natomiast o godzinie 2.00 w nocy z poniedziałku na wtorek występ w #Melbourne rozpocznie Iga Świątek. Pierwszą rywalką liderki rankingu WTA będzie Amerykanka Sofia Kenin, którą pokonała w ich jedynym pojedynku w finale ROLAND-GARROS 2020. Tamto zwycięstwo przyniosło Polce pierwszy tytuł wielkoszlemowy w karierze.
Fot. @Twitter/@AustralianOpen