Puchar Davisa – Majchrzak zdobył pierwszy punkt z Gruzją
Kamil Majchrzak zdobył pierwszy punkt na 1:0 w spotkaniu Pucharu Davisa w Tbilisi z Gruzją, pokonując Aleksandro Baksziego 6:3, 7:6 (7-4). Teraz Maks Kaśnikowski (obaj LOTTO PZT Team) zagra z Sabą Purceladze.
Kamil Majchrzak zdobył pierwszy punkt na 1:0 w spotkaniu Pucharu Davisa w Tbilisi z Gruzją, pokonując Aleksandro Baksziego 6:3, 7:6 (7-4). Teraz zagra Maks Kaśnikowski (obaj LOTTO PZT Team).
Rywalizacja rozpoczęła się kilka minut po godz. 13 czasu lokalnego (10 czasu polskiego), a poprzedziła ją oficjalna ceremonia otwarcia, podczas której odegrano hymny państwowe i przedstawiono składy obydwu drużyn. Po tradycyjnej wymianie proporczyków na korcie w New Sport Palace pozostali Majchrzak i Bakszi oraz kapitanowie zespołów Mariusz Fyrstenberg i Dawid Kwernadze.
Zaczęło się trochę niepokojąco, bowiem już na otwarcie Kamil stracił swoje podanie, nie zdobywając przy nim nawet punktu. Po chwili rywal podwyższył prowadzenie na 2:0, a następnie 3:1. Ale od tego momentu sytuacja na korcie zaczęła się rozwijać po myśli Polaka. Wyraźnie złapał swój właściwy rytm i coraz częściej rozstrzygał na swoją korzyść kolejne wymiany.
W ślad za tym szło zdobywanie gemów, ponieważ od stanu 1:3 zdobył kolejne cztery gemy. Najpierw odrobił stratę „breaka” w szóstym na 3:3 i zaraz po tym, już zgodnie z regułą własnego serwisu, wyszedł na 4:3.
Dalej podwyższył prowadzenie na 5:3 dzięki kolejnemu przełamaniu podania rywala, co oznaczało, że będzie serwował na zdobycie pierwszego seta prowadząc 5:3. W dziewiątym gemie nie było łatwo, gra toczyła się na przewagi, ale ostatecznie zawodnik LOTTO PZT Team rozstrzygnął losy tej partii na swoją korzyść wynikiem 6:3, po 40 minutach rywalizacji.
Również drugi set Kamil rozpoczął od stanu 0:2, choć tym razem stracił podanie w drugim gemie. Ale błyskawicznie odrobił to i wyrównał na 2:2. Od tego momentu żaden z tenisistów już nie pozwolił sobie na przełamanie, więc przy stanie 6:6 sędzia zarządził tie-break.
Dodatkową rozgrywkę tenisista LOTTO PZT Team zaczął od 0-1 i 1-2, ale opanował sytuację i wyszedł na 3-2, a potem odskoczył na 5-3 i 6-4, zanim wykorzystał pierwszą piłkę meczową po godzinie i 37 minutach gry.
Po meczu Kamil powiedział:
Otworzyłem spotkanie i wygrałem mój mecz przeciwko Baksziemu, choć mecz był to bardzo trudny. Zdecydowanie rywal dzisiaj grał powyżej swojego aktualnego rankingu i postawił naprawdę bardzo trudne warunki. W pierwszym secie zacząłem słabo, natomiast potem w połowie seta przeorganizowałem się, wygrałem kilka gemów z rzędu i wydawało mi się, że tak naprawdę zaczynam odzyskiwać kontrolę nad tym spotkaniem.
Niemniej jednak rywal jeszcze bardziej podniósł poziom swojej gry. Grał naprawdę wyjątkowo ofensywny tenis, przez co też nie dawał mi pola do popisu i wpędzał mnie w tarapaty, bo tak naprawdę cały czas grał z przodu. Ja nie mogłem trochę przejąć kontroli nad tym spotkaniem i nad wymianami. To wynikało z tego, że on grał naprawdę bardzo dobry i ofensywny tenis, no bardzo dużo trafiał w kort.
Dopiero w tie-breaku w kilku sytuacjach trochę zwolnił rękę, trochę dał mi zagrać, co tak naprawdę momentalnie wykorzystałem i dzięki temu wygrałem tego tie-breaka i udało mi się domknąć to spotkanie. Naprawdę bardzo trudny mecz, rywal grał bardzo dobrze, ale finalnie cieszę się, że to ja sięgnąłem po zwycięstwo.
Wyniki spotkania Pucharu Davisa w Tbilisi:
Gruzja – Polska 0:1
piątek
gra pojedyncza
Aleksandro Bakszi – Kamil Majchrzak (LOTTO PZT Team) 3:6, 6:7 (4-7)
teraz grają
Saba Purceladze –Maks Kaśnikowski (LOTTO PZT Team)
sobota
gra podwójna
Aleksandre Metrevelli, Zura Tkemaladze – Karol Drzewiecki, Jan Zieliński (obaj LOTTO PZT Team)
gra pojedyncza
Saba Purceladze – Kamil Majchrzak (LOTTO PZT Team)
Aleksandro Bakszi - Maks Kaśnikowski (LOTTO PZT Team)
Fot. Bolesław Szmyd