WTA 1000 w Dausze – Linette wygrała z Fręch
W meczu zawodniczek LOTTO PZT Team Magda Linette (AZS Poznań) pokonała 7:5, 5:7, 6:4 Magdalenę Fręch (KS Górnik Bytom) w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Dausze. Teraz Poznanianka zagra o miejsce w ćwierćfinale z Ukrainką Martą Kostiuk, a Iga Świątek spotka się z Czeszką Lindą Lindą Noskovą.
Mecz rozpoczął się korzystnie dla Fręch, która z przewagą dwóch przełamań serwisu rywalki odskoczyła na 3:0. Magda częściowo odrobiła stratę i wyszła na 2:3, ale chwilę później na tablicy wyświetlił się wynik 4:2.
Linette nie wykorzystała trzech "break pointów" w ósmym gemie, po czym zrobiło się 3:5. Przy 4:5 obroniła setbola, po czym doprowadziła do remisu, ale wygrała też następne dwa gemy, rozstrzygając na swoją korzyść losy pierwszej partii.
W sumie przedłużyła zwycięską serię do sześciu genów, gdy objęła prowadzenie 2:0 z pojedynczym „breakiem” na koncie. Fręch odrobiła tę stratę i dalej gra toczyła się zgodnie z regułą własnego podania do 11. gema, w którym nieoczekiwanie przełamała przeciwniczkę. Chwilę później wygrała seta 7:5.
Na otwarcie decydującej partii obie pewnie utrzymywały serwisy, zanim w szóstym gemie Linette wykorzystała drugą okazję na przełamanie na 4:2. Zaraz po tym jednak straciła podanie do zera.
Fręch wyrównała na 4:4, a w dziewiątym gemie nie wykorzystała jednego „breaka”. Potem przy stanie 4:5 i 30-40 nie udało jej się obronić pierwszej piłki meczowej.
Był to dopiero trzeci pojedynek dwóch Polek, które na dobre zadomowiły się w światowej czołówce. Poprzednio trafiły na siebie w lipcu ubiegłego roku, w finale turnieju WTA 250 na kortach ziemnych w Pradze. Wówczas zdecydowanie lepsza okazała się Linette 6:2, 6:1, a kilka godzin później dotarły obie do Paryża, gdzie tego samego dnia odbywała się ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich.
Magda zrewanżowała się wtedy Fręch za porażkę w trzech setach z 2022 roku, w ćwierćfinale imprezy WTA 125 w Sant Maio, również rozgrywanej na ceglanej nawierzchni.
Urodziny bez prezentu
W środę Magda Linette (LOTTO PZT Team/AZS Poznań) obchodziła 33. urodziny, ale nie sprawiła sobie prezentu na korcie. W ciągu godziny i 40 minut uległa 4:6, 2:6 Ukraince Marcie Kostiuk. Początek meczu był niesamowicie wyrównany i zacięty, a pierwsze cztery gemy trwały w sumie 23 minuty. Dość długi był również gem piąty. Żaden nie przyniósł przełamania serwisu żadnej z tenisistek.
Tak było do stanu 5:4 dla Kostiuk, która nieoczekiwanie w kolejnym gemie odskoczyła na 40-15 przy podaniu Magdy. Zawodniczce LOTTO PZT Team nie udało się wyjść z opresji i przegrała seta 4:6, po upływie 58 minut gry.
Również otwarcie drugiej partii było bardzo zacięte, a pierwszy gem trwał aż 11 minut, zanim Ukrainka utrzymała swój serwis. Chwilę później odskoczyła na 2:0 zdobywając „breaka”. W tym czasie widać było, że Linette ma problemy z mięśniami uda, ale dopiero przy stanie 0:3 postanowią skorzystać z pomocy fizjoterapeutki.
Po kilkuminutowej przerwie medycznej Polka wróciła do rywalizacji i starała się nawiązać walkę z 21. w rankingu WTA rywalką. Utrzymała podanie na 1:3, a zaraz po tym przełamała Martę i zrobiło się 2:3. Jednak był to ostatni gem zdobyty przez poznaniankę w trwającym 42 minuty secie, a tym samym w całym spotkaniu.