WTA 1000 w Rzymie - Linette uległa Gauff
Magda Linette (LOTTO PZT Team/AZS Poznań) uległa w niedzielę 5:7, 3:6 trzeciej tenisistce świata Amerykance Coco Gauuff (nr 4. w drabince) w 1/16 finału turnieju WTA 1000 na kortach ziemnych w Rzymie. Wcześniej poznanianka odpadla tam w deblu.
Było to drugie spotkanie tych tenisistek w tym sezonie. Poprzednie, w marcu w imprezie WTA 1000 na twardych kortach w Miami, zakończyło się zwycięstwem Linette 6:4, 6:4 w 1/8 finału. Tym razem tenisistka z USa skutecznie zrewanżowała się poznaniance za tamten mecz, poprawiając bilans ich rywalizacji na 3-1.
Magda w stolicy Włoch była rozstawiona z numerem 32., więc na otwarcie miała wolny los i występ rozpoczęła od drugiej rundy, eliminując w niej byłą trzecią tenisistkę świata Greczynkę Marię Sakkari, jedną ze zwyciężczyń kwalifikacji. Jej zrewanżowała się za porażkę sprzed dwóch tygodni w tej samej fazie turnieju tej samej rangi na „mączce” w Madrycie.
W niedzielę na drodze poznanianki stanęła Gauff, która za tydzień zostanie nową wiceliderką rankingu WTA, zastępując na tej pozycji Igę Świątek. Spędziły na korcie godzinę i 42 minuty, a każdy z setów trwał po 51 minut.
Już w czwartym gemie Coco przełamała podanie przeciwniczki przy drugim break poincie na 3:1, ale Polka natychmiast odrobiła stratę w piątym. Sytuacja więc wróciła do normy i dalej obie pewnie utrzymywały swoje serwisy do stanu 6:5 dla Gauff.
Kluczowy dla losów pierwszej partii okazał się gem dwunasty, w którym zawodniczka ze Stanów Zjednoczonych odskoczyła na 40-15. Ostatecznie zdobyła drugiego breaka w meczu już przy pierwszej piłce setowej.
Początek drugiej części tego spotkania był kopią poprzedniej, bowiem Gauff doprowadziła do przełamania również w czwartym gemie. Ponownie jednak nie potwierdziła tej przewagi i zrobiło się od razu 3:2.
Jednak dalej byliśmy świadkami już odmiennego scenariusza. Tym razem Linette ponownie straciła podanie w gemie szóstym, na 2:4, choć wcześniej obroniła dwa z trzech break pointów. Chwilę później Amerykanka podwyższyła prowadzenie na 5:2
Magda pokazała w końcówce charakter, waleczność i nieustępliwość, a ósmy gem w drugiej partii był najdłuższym w całym pojedynku. Przy stanie 30-40 obroniła pierwszą piłkę meczową, a potem jeszcze dwa kolejne, po czym w grze na przewagi, przy trzeciej sposobności, wyszła po swoim serwisie na 3:5.
Następny gem, również pełen emocji i walki, okazał się ostatnim w tym spotkaniu. Ale Gauff nie wykorzystała również czwartego meczbola. Zaraz po tym stanęła w obliczu obrony break pointa, zanim zapewniła sobie zwycięstwo dopiero przy piątym podejściu.
Jeszcze wieczorem o awans do 1/8 na Grand Stand Arena ostatnia z Polek jaka pozostałą w drabinkach rzymskiej imprezy, w singlu i w deblu, Magdalena Fręch (LOTTO PZT Team/KS Górnik Bytom). Rywalką rozstawiona z numerem 26. Zawodniczki będzie turniejowa „ósemka” Chinka Qinwe Zeng, czyli mistrzyni olimpijska ubiegłorocznych igrzysk olimpijskich w Paryżu.
W sobotnie popołudnie swoje pierwsze mecze w grze podwójnej przegrały Linette i Katarzyna Piter (CKT Grodzisk Maz.), startujące z zagranicznymi partnerkami.
Fot. Olga Pietrzak.