Daniel Michalski (WKT Mera Warszawa) i
Filip Pieczonka (Sopocki Klub Tenisowy) awansowali do półfinału Astra Coffee&More Open. Sukcesów Polaków jest w Poznaniu więcej, bo o zwycięstwo w turnieju zagrają debliści
Piotr Matuszewski (Calisia Tenis Pro) oraz
Jan Werbliński (KKT Olsza Kraków).
Michalski w pierwszym secie meczu z Matiasem Cernym grał z chirurgiczną precyzją. Zawodnik LOTTO PZT Team dobrze radził sobie z niełatwymi warunkami, czyli mocnym wiatrem oraz hukiem przejeżdżających pociągów, i otworzył pojedynek czternastoma (!) kolejnymi zwycięskimi akcjami. Set trwał 32 minuty, a Cerny zdobył tylko osiem punktów. Nic dziwnego, że Czech poprosił o przerwę, a na korcie pojawił się fizjoterapeuta. To chyba pomogło, skoro druga partia była już bardziej wyrównana. Rywal Polaka podjął rękawicę, akcje się wydłużyły. Grający dobry i wszechstronny tenis Michalski zwyciężył jednak ostatecznie 6:1, 6:4.
-
Pierwszy set był bardzo dobry. Grałem niemal bezbłędnie, miałem mecz pod kontrolą. W drugim mogłem przeciwnika przełamać, ale nie wykorzystałem szansy i zamiast iść tą samą drogą, co w pierwszym, zacząłem za dużo myśleć - wyjaśnia nasz zawodnik. Michalski z sukcesem rywalizował na kortach AZS-u Poznań dwa lata temu, kiedy wygrał turniej. Przed rokiem najlepszy w Astra Coffee&More Open był z kolei
Fryderyk Lechno-Wasiutyński (FairPlayce Poznań). -
Udało mi się dwa lata temu i mam nadzieję, że w tym roku po raz trzeci z rzędu zwycięzcą tego turnieju będzie Polak - zapowiada doświadczony tenisista.
Nie tylko on jest w grze, bo po zwycięstwie 6:2, 7:5 nad Gerardem Campaną Lee do półfinału awansował także Pieczonka. -
Miałem ostatnio lekką kontuzję, ale zrobiłem dobry tydzień treningu, czułem się na siłach i powiedziałem sobie: „Czemu nie? Dlaczego nie spróbować, skoro mamy turniej w Polsce?” Koszty są niskie, a ja w kraju lubię grać. Idzie mi dobrze i mam nadzieję, że tak będzie dalej - mówi zawodnik LOTTO PZT Team. Nasz tenisista zaznacza też, że wciąż priorytetem jest dla niego kariera deblowa. Pieczonka we wtorek leci do Nowego Jorku, bo jest wśród oczekujących na miejsce w głównej drabince turnieju gry podwójnej na US Open.
Michalski w półfinale zmierzy się z Nikitą Masztakowem, a rywalem Pieczonki będzie Michael Savano. Początek o 11.00. Kibice po spotkaniach singlowych zobaczą finał gry podwójnej, w którym należący do LOTTO PZT Team Matuszewski oraz Werbliński podejmą Valentina Basela i Franco Riberę. Śladem deblistów nie poszły deblistki, bo Irina Maria Bara i
Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom) rywalizację w Śląskie Open zakończyły na półfinale. To oznacza, że naszych reprezentantek w bytomskiej imprezie rangi ITF W75 już nie ma. Kwestię tytułów w grze podwójnej i pojedynczej rozstrzygną między sobą tenisistki zza granicy.
Partnerem tytularnym LOTTO PZT Polish Tour jest LOTTO, czyli Partner Strategiczny Polskiego Związku Tenisowego. Partnerem Głównym cyklu jest Ministerstwo Sportu i Turystyki, Partnerami - TAURON, Hertz oraz Tretorn, a Partnerami Medialnymi - „Tenis Magazyn” oraz WP SportoweFakty. Partnerami Śląskie Open są GZM Metropolia, Katowice Airport, Ramirent Poland, Śląskie Pozytywna Energia i Bytomski Alarm Smogowy, a Partnerami Głównymi Astra Coffee&More - Enea oraz Piszcz i Wspólnicy Kancelaria Prawna i Makropol.
Sobotnie mecze Śląskie Open pokaże Polsat Sport Fight.Wyniki, drabinki oraz terminarz gier można znaleźć pod adresami:
https://www.itftennis.com/en/tournament/w75-bytom/pol/2026/w-itf-pol-2026-008/draws-and-results/
https://www.itftennis.com/en/tournament/m25-poznan/pol/2026/m-itf-pol-2026-008/draws-and-results/