Wczoraj, 13.04.2017r odbył się briefing prasowy z udziałem członka zarządu Polskiego Związku Tenisowego, Macieja Stańczuka. "Uważam że w obecnej sytuacji, w której związek się znajduje, wszystkie ręce powinny znaleźć się na pokładzie. Musimy bezwzględnie dążyć do zunifikowania środowiska tenisowego" - powiedział Stańczuk.
Dziennikarze zadawali pytania na temat przyszłości tenisa w Polsce i samej federacji. "Musimy ustabilizować sytuację finansową w związku. Jakakolwiek zależność finansowa jest zła, a tym bardziej zależność od czynnika publicznego. Tenis powinien generować własne źródła przychodu. Rating Tenisa Polskiego, fundusze unijne, współpraca z ITF czy system szkoleń to przykłady istotnych elementów niezależności budżetowej związku." - podsumował Maciej Stańczuk.
"Prowadzę konsultacje z szefami wielu federacji. Dla mnie takim wzorcowym związkiem jest Federacja Niemiecka. Podczas rozmowy z jej szefem, największe wrażenie zrobiła na mnie skala rozwoju systemu ratingowego. Po siedmiu latach funkcjonowania tego systemu mają blisko 1,5 miliona licencji. Oczywiście początki nie były łatwe, ale po 3-4 latach, po dobrej kampanii marketingowej liczba użytkowników systemu zaczęła rosnąć na poziomie kilkudziesięciu procent rocznie. Mamy gotowy taki system, odpaliliśmy go 1 stycznia 2017 i jesteśmy przygotowani do jego dalszego rozwoju."
Maciej Stańczuk odniósł się do możliwych reform funkcjonowania Związku: "Nastąpić powinna głęboka profesjonalizacja. Dwóch-trzech członków zarządu powinno być pracownikami etatowymi PZT. Powinni to być specjaliści np. od sprzedaży czy marketingu. Reszta zarządu nadal pełniłaby funkcje społecznie. Takie możliwości stwarza nowa ustawa Prawo o stowarzyszeniach. Opracować też trzeba nowy model funkcjonowania biura PZT."
W przyszłym tygodniu, na zaproszenie PZT przyjedzie do Polski Prezydent ITF David Haggerty. To pierwsza wizyta szefa International Tennis Federation w naszym kraju. Związek zorganizuje z tej okazji specjalną konferencję prasową z oraz otwarte spotkanie środowiska tenisowego z panem Haggertym.