Puchar Davisa: remis po pierwszym dniu
źródło: tenisklub.pl
Michał Przysiężny w obu setach z Benjaminem Lockiem prowadził z przewagą przełamania. Miał nawet dwie piłki setowe w pierwszej partii, ale przegrał cały mecz 5:7, 5:7. W spotkaniu z Zimbabwe jest remis.
W pierwszym pojedynku w Sopocie Kamil Majchrzak pewnie pokonał Takanyi Garangangę - 6:2, 6:2. Więcej o tym spotkaniu możecie przeczytać TUTAJ. Miejscowi kibice mieli nadzieję, że śladami młodszego kolegi pójdzie Michał Przysiężny, który wrócił do kadry po blisko dwóch latach przerwy.
Obecnie "Ołówek" klasyfikowany jest jednak w drugim tysiącu singlowego rankingu ATP i wciąż nie może odnaleźć formy po kontuzji. Wiadomo było, że mecz z Benjaminem Lockiem nie będzie łatwy, lecz nasz tenisista zaczął bardzo dobrze. W czwartym gemie nie zdołał jeszcze wywalczyć przełamania, ale uczynił to przy kolejnej okazji, a po chwili prowadził już 5:2.
Przysiężny miał szansę na kolejne przełamanie, które byłoby równoznaczne z wygraniem pierwszej partii. Przy serwisie Locka nasz tenisista miał dwa setbole, lecz nie zdołał ich wykorzystać. Kilka minut później sam stracił podanie i całą przewagę. A zła seria trwała niestety dalej - jeszcze jeden break ze strony Locka i pewny serwis tenisisty z Zimbabwe sprawiły, że głogowianin przegrał 5:7.
W drugiej odsłonie scenariusz był niemal identyczny. Początek znów był wyrównany, później Przysiężny wywalczył przełamanie, wyszedł na prowadzenie 5:3 i miał szansę na zakończenie seta przy własnym podaniu. Zamiast remisu w drugim pojedynku singlowym, mamy jednak remis w całym meczu z Zimbabwe. Od tego momentu Przysiężny przegrał bowiem cztery gemy z rzędu i całe spotkanie - 5:7, 5:7. W ostatnim gemie miał jeszcze szansę na przełamanie i doprowadzenie do tiebreaka, ale wpakował bekhend w siatkę.
Sprawa całego spotkania w Sopocie wciąż jest więc otwarta. Jutrzejsze zmagania rozpoczną się o 12:00 od meczu deblowego - Łukasz Kubot i Marcin Matkowski zagrają z Garangangą i Lockiem. Ostatnią dwójkę czekają później single. Najpierw Lock zagra z Majchrzakiem, a przy remisie o wszystkim zadecyduje mecz Garangangi z Przysiężnym. Kapitanowie wciąż mogą jednak dokonać zmian.