Kontuzja i dramat Przysiężnego
O ogromnym pechu może mówić Michał Przysiężny. W pierwszej rundzie turnieju ATP w Monachium Polak był o krok od zwycięstwa nad Marinko Matoseviciem, ale z powodu kontuzji musiał zrezygnować z dalszej walki. Przysiężny łatwo wygrał pierwszego seta 6:2, a w drugim prowadził już 5:1. Wówczas jednak rywal z Australii zaczął grać jak z nut, wygrał kilka gemów i odrobił część strat. W pewnym momencie Przysiężny potknął się, przewrócił na kort i doznał bolesnej kontuzji kostki. Po krótkiej przerwie medycznej wrócił na kort, próbował walczyć, ale przy stanie 5:6 podziękował za dalszą rywalizację. W drugiej rundzie rywalem Matosevicia będzie Philipp Kohlschreiber lub Denis Istomin.