Majchrzak lepszy od Basicia
Kamil Majchrzak jest o krok od powtórzenia zeszłorocznego sukcesu i awansu do finału challengera w Taszkiencie. Dziś Polak ograł w ćwierćfinale najwyżej rozstawionego Mirzę Basicia 6:1, 6:4.
Taszkient to miejsce, w którym Kamilowi Majchrzakowi gra się wyjątkowo dobrze. W zeszłym roku w tamtejszym challengerze był w finale, teraz został rozstawiony z numerem sześć, lecz o powtórkę wcale nie było łatwo. W ćwierćfinale Polak trafił bowiem na Mirzę Basicia. Bośniak to turniejowa "jedynka", a półtora roku temu ograł Majchrzaka bez problemu w meczu Pucharu Davisa.
Czwartkowy pojedynek nasz tenisista rozpoczął jednak fenomenalnie - wygrał pięć pierwszych gemów, tracąc po drodze zaledwie cztery punkty. Wyżej notowany rywal nie miał już szans na odrobienie strat i niedługo później Majchrzak zwyciężył w pierwszym secie 6:1.
Druga odsłona była już dużo bardziej zacięta. Polak znów zaczął co prawda od przełamania i prowadzenia 2:0, lecz tym razem Basić szybko odpowiedział. Ostatecznie wszystko rozstrzygnęło się w końcówce. Majchrzak decydującego breaka zdobył w dziewiątym gemie, a po chwili zakończył mecz przy własnym serwisie, wygrywając 6:1, 6:4.
W walce o miejsce w finale nasz tenisista zmierzy się z Niemcem Tobiasem Kamke. Obaj tenisiści jeszcze nigdy ze sobą nie grali.
źródło: tenisklub.pl