Dobry początek Hurkacza
Hubert Hurkacz odpadł w drugiej rundzie challengera w Ningbo. Wrocławianin nie poprawi 11. miejsca w rankingu Race do turnieju Next Gen w Mediolanie.
21-letni Polak był rozstawiony w Ningbo z "jedynką", a sukces mógł znacząco zwiększyć jego szanse na udział w mediolańskim mastersie dla młodych tenisistów. Zwłaszcza, że zwolniło się jedno miejsce, bo do stolicy Lombardii na pewno nie uda się Alexander Zverev.
Niestety, Hurkacz odpadł już w drugiej rundzie. Wrocławianin uległ notowanemu w piątej "100" Viktorowi Durasovicowi, który do turnieju głównego dostał się z kwalifikacji.
Pojedynek rozpoczął się dla Polaka niewygodnie. Już w pierwszym gemie musiał bronić trzech break pointów. Utrzymał podanie, a skuteczna gra pozwalała mu wyprzedzać rywala o krok. To Norweg musiał gonić wynik. Przy stanie 5:4 Hurkacz miał nawet piłkę setową. Niestety, nie wykorzystał jej.
W dogodnej sytuacji znalazł się też w tie breaku. Stracił co prawda serwis na otwarcie, ale potem wygrał dwie piłki przy podaniu Durasovica. Po czwartym punkcie było jednak 2-2. Przy 3-4 Polak ponownie przegrał akcję przy własnym serwisie, a to przesądziło o jego porażce w secie.
W drugiej partii nasz tenisista prowadził już 3:1. Wtedy przegrał trzy gemy z rzędu, choć przy 3:3 miał dwa break pointy. Reprezentant Norwegii nie wypuścił zwycięstwa z rąk. W 10. gemie przełamał Hurkacza do 0.
Porażka utrudnia 21-latkowi rywalizację o udział w Next Gen Finals w Mediolanie. Szanse, że Polak poleci do Włoch, są w tym momencie niewielkie.
źródło: tenisklub.pl