Linette zaczyna sezon od porażki
Nie o takim początku sezonu marzyła Magda Linette. Nasza najwyżej notowana tenisistka doznała bolesnej porażki w meczu 1. rundy turnieju WTA w Shenzhen. Choć w pierwszym secie prowadziła z Soraną Cirsteą 3:1, to ostatecznie uległa jej 3:6, 3:6.
Biorąc pod uwagę pozycje zajmowane przez obie zawodniczki w rankingu WTA, należało spodziewać się wyrównanego meczu. Zarówno Linette, jak i Cirseta zajmują obecnie miejsca w dziewiątej dziesiątce. Walki gem za gem było jednak jak na lekarstwo. Przytrafiła się za to seria ośmiu gemów z rzędu wygranych przez 28-letnią Rumunkę.
Początek spotkania należał jednak do Polki. Linette w trzecim gemie wykorzystała break-pointa, a po zmianie stron pewnie wygrała gema przy własnym podaniu. Chyba nikt się wówczas nie spodziewał, że przez kolejne pół godziny gemy będą padać wyłącznie łupem jej przeciwniczki. Cirstea najpierw odrobiła straty, a następnie poszła za ciosem i wygrała pierwszą partię 6:3.
Koniec pierwszego seta nie oznaczał niestety końca feralnej passy Polki. Linette odblokowała się dopiero przy stanie 3:6, 0:3, kiedy przegrywała już ze stratą podwójnego przełamania. Choć poznanianka dzielnie walczyła do końca, to doświadczona przeciwniczka nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa i po niespełna 90 minutach gry cieszyła się z wygranej 6:3, 6:3.
Podobnym wynikiem zakończyło się jedyne wcześniejsze starcie Polki i Rumunki. Przed czterema laty, również w jednym z chińskich turniejów WTA, Cirseta wygrała 6:4, 6:2.
O awans do ćwierćfinału Sorana Cirseta powalczy z Francuzką Pauline Parmentier lub Chinką Saisai Zheng.
źródło: tenisklub.pl