Kubot i Zeballos bez ćwierćfinału
Łukasz Kubot i Argentyńczyk Horacio Zeballos nie zdołali awansować do ćwierćfinału turnieju gry podwójnej w Auckland. Para rozstawiona z numerem cztery uległa 6:7(5), 6:2, 7:10 półfinalistom zeszłorocznego Australian Open, Benowi McLachlanowi i Janowi-Lennardowi Struffowi.
Przed Łukaszem Kubotem trudny czas, ponieważ jego dotychczasowy partner, Marcelo Melo doznał kontuzji pleców. Na razie nie wiadomo, kiedy Brazylijczyk wróci do gry, ale na pewno nie zobaczymy go w Australian Open. W pierwszym w sezonie turnieju wielkoszlemowym Kubot połączy siły z Horacio Zeballosem. W ramach przygotowań do tej imprezy Polak i Argentyńczyk udali się razem do Auckland. Niestety pierwszy mecz w Nowej Zelandii okazał się dla nich również ostatnim.
Co prawda, Kubot i Zeballos ani razu nie dali się przełamać, ale nie przełożyło się to na korzystny rezultat. O losach pierwszego seta zadecydował bowiem tie-break. Polsko-argentyńska para dwukrotnie odrobiała w nim stratę mini-przełamania, ale na trzecią pogoń było już za późno i to McLachlan ze Struffem wygrali 7-5. W drugim secie Japończyk i Niemiec obniżyli jednak loty i od stanu 2:1 przegrali pięć gemów z rzędu. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był więc super tie-break.
Decydująca rozgrywka rozpoczęła się po myśli rywali, którzy szybko objęli trzypunktowe prowadzenie (4:1). Przed drugą zmianą stron udało się jednak odrobić straty i przez moment to Kubot z Zeballosem byli odrobinę bliżej zwycięstwa (6:5). Ostatnie słowo należało jednak do półfinalistów zeszłorocznego Australian Open (w ćwierćfinale pokonali Kubota i Melo), którzy zdobyli punkt przy podaniu naszego reprezentanta, a następnie za sprawą dobrych serwisów Struffa doprowadzili do zwycięstwa 7:6(5), 2:6, 10:7.
Kolejny start Kubota i Zeballosa to Australian Open. Pierwszy mecz powinni rozegrać w przyszłą środę lub czwartek.
źródło: tenisklub.pl