AO: Kubot w ćwierćfinale
Łukasz Kubot i Horacio Zeballos pokonali Blake’a Ellisa i Alexeia Popyrina w trzeciej rundzie Australian Open 6:4, 7:5(4). Polak i Argentyńczyk w ćwierćfinale zagrają z kolejną nierozstawioną parą. To już trzynasty wielkoszlemowy ćwierćfinał naszego tenisisty.
Nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby doszło do powtórki z 2014 roku. Wówczas Kubot grał po jednej stronie siatki z Robertem Lindstedtem. Do tej pory wszystko układa się identycznie. Porażka w próbie generalnej przed Australian Open, a w Melbourne dobra gra i kolejne awanse, Teraz przed „naszym” duetem walka w ćwierćfinale. Ich rywalami będzie kolejna nierozstawiona para. Kubot i Zeballos zagrają z lepszymi z amerykańskiego meczu: Ryan Harrison i Sam Querrey kontra Jack Sock i Jackson Withrow. Szczególnie groźny jest Sock, który w ubiegłym roku znakomicie zastępował kontuzjowanego Boba Bryana i wspólnie z jego bratem bliźniakiem wygrał Wimbledon i US Open. Tym razem partneruje mu mało doświadczony rodak.
Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się od sporych problemów z utrzymaniem własnego serwisu przez obie pary. Jednakże mimo breakpointów w jego początkowej fazie, żadnej z nich nie udało się wywalczyć przewagi. W tym secie doszło do jednego przełamania i na szczęście jego autorami byli Kubot i Zeballos. W siódmym gemie wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do końca partii.
W drugim secie ponownie trudno było bronić serwisu. Najpierw Polak i Argentyńczyk przełamali rywali w gemie otwarcia, by za chwilę dać się „odłamać”. W szóstym gemie to polsko-argentyński duet stracił podanie, by błyskawicznie odrobić stratę. Gdy grając na przewagi Kubot i Zeballos po raz trzeci odebrali serwis rywalom, wydawało się, że będzie po meczu. Nic bardziej mylnego, Ellis i Popyrin wrócili do gry i do wyłonienia zwycięzcy konieczny był tiebreak. W nim, paradoksalnie, doszło do tylko jednego minibreaka, który zapewnił Polakowi i Argentyńczykowi upragniony ćwierćfinał. Tenisiści spędzili na korcie godzinę i czterdzieści jeden minut.
Kubot osiągnął właśnie trzynasty deblowy ćwierćfinał w Wielkim Szlemie, a piąty w Melbourne. Australia jest dla niego szczególnym miejscem, bo właśnie tutaj zdobył pierwszy tytuł na tym szczeblu. Po dzisiejszej wygranej jest już coraz bliżej powtórki sprzed pięciu lat.
Polak walczy również w grze mieszanej. Wraz z Igą Świątek zagrają w drugiej rundzie rywalizacji. Ich przeciwnikami będą Barbora Krejcikova i Rajeev Ram, rozstawienie z „trójką”.
źródło: tenisklub.pl