Montpellier: Gulbis za mocny dla Hurkacza
Hubert Hurkacz w tym sezonie wciąż pozostaje bez zwycięstwa w turnieju głównego cyklu ATP. W Montpellier lepszy w dwóch setach okazał się Ernests Gulbis. Łotysz zwyciężył 6:4, 7:6(5).
Po zaskakująco krótkiej przygodzie z challengerem w Quimper, gdzie Hubert Hurkacz przegrał w singlu już w trzeciej rundzie, wrocławianin pozostał we Francji. Przeniósł się do Montpellier, gdzie tym razem rywalizował już w zawodach głównego cyklu ATP. W pierwszej rundzie trafił na Ernestsa Gulbisa.
Łotysz to tenisista, który od dawna świetne występy przeplata seriami porażek. W meczu z Hurkaczem dość szybko przejął jednak inicjatywę. Co prawda Polak miał break pointa już w drugim gemie, lecz Gulbis zażegnał niebezpieczeństwo, a przy stanie 2:2 sam wywalczył pierwsze przełamanie.
W ósmym gemie Łotyszowi przydarzył się słabszy moment i nasz tenisista odrobił straty. Niestety, po chwili znów Gulbis miał przewagę breaka - choć Hurkacz prowadził 30-0, to rywal zdobył kolejne cztery punkty, wykorzystując słabszy serwis wrocławianina. Niedługo później było już po secie, a Łotysz zwyciężył 6:4.
W drugiej odsłonie nie mieliśmy ani jednego przełamania, lecz to Gulbis był zdecydowanie bliższy zdobycia przewagi - miał cztery break pointy, ale w kluczowym momencie Hurkacza ratowało podanie. Przy serwisie rywala gra toczyła się czasem na przewagi, Polak nie miał jednak ani jednej szansy na przełamanie.
O wszystkim zdecydował więc tiebreak. Nasz tenisista lepiej rozpoczął tę rozgrywkę i prowadził już 4-1. Niestety, po zmianie stron Gulbis najpierw odrobił straty, a od stanu 4-5 wygrał trzy kolejne piłki i zwyciężył w całym meczu 6:4, 7:6(5). W drugiej rundzie Łotysza czeka mecz z Radu Albotem lub Philippem Kohlschreiberem.
Hurkacz przeniesie się natomiast do Rotterdamu. Aby zagrać w turnieju głównym, będzie musiał najpierw przejść przez dwustopniowe eliminacje.
źródło: tenisklub.pl