Znajdujesz się: PZT > AKTUALNOŚCI

Dubaj: Życiowy sukces Hurkacza, Nishikori pokonany!

Hubert Hurkacz w Dubaju odniósł największy sukces w karierze. Awansował do ćwierćfinału prestiżowego turnieju ATP 500. Na dodatek w świetnym stylu ograł najwyżej rozstawionego Keia Nishikoriego!

Faworyt tego meczu nie budził wątpliwości - Kei Nishikori to obecnie szósty tenisista globu, w Dubaju został najwyżej rozstawiony, a jego tegoroczne wyniki (triumf w Brisbane, ćwierćfinał Australian Open i półfinał w Rotterdamie) były zdecydowanie lepsze od rezultatów Hurkacza, który przed turniejem w Dubaju wygrał tylko jeden mecz w głównym cyklu.

Dziś na korcie tej różnicy nie było jednak widać. Początkowo przewagę miał Japończyk - w piątym gemie Nishikori miał dwie okazje na przełamanie wrocławianina. Wtedy jeszcze nie zdobył breaka, ale gdy ta sztuka udała mu się w dziewiątym gemie i prowadził dzięki temu 5:4, wydawało się, że po chwili zamknie pierwszą partię.

Zupełnie niespodziewanie w secie otwarcia lepszy okazał się jednak Hurkacz. U rywala przestało funkcjonować pierwsze podanie, a podwójny błąd serwisowy sprawił, że nasz tenisista miał okazję na odrobienie strat. Wykorzystał ją, a na dodatek świetnie spisał się w kolejnych dwóch gemach. Dzięki agresywnej grze i kolejnym błędom Nishikoriego Polak zwyciężył 7:5.

Hurkacz ryzykował również na początku drugiej odsłony, ale tym razem nie przynosiło to efektu. Nishikori zaczął seta od prowadzenia 4:0, lecz zwycięstwo znów nie przyszło mu łatwo. Przy stanie 5:2 wrocławianin obronił bowiem aż cztery piłki setowe, a potem zaczął zdobywać punkt za punktem. Po wygraniu dwunastu piłek z rzędu wynik brzmiał już zupełnie inaczej: 5:5 i 30-0 przy serwisie Polaka.

Japończyk pokazał jednak klasę i wyszedł z trudnej sytuacji. Zdobył przełamanie, utrzymał wreszcie serwis i wygrał 7:5. Trzeci set to jednak prawdziwy koncert Hurkacza. Nasz tenisista znakomicie serwował, dzięki czemu tym razem nie musiał bronić się przed przełamaniem. A sam najpierw wykorzystał break pointa w czwartym gemie i po kolejnych znakomitych zagraniach zamknął mecz przy podaniu rywala. Po ponad dwóch godzinach triumfował 7:5, 5:7, 6:2!

Za ćwierćfinał Polak otrzyma 90 punktów do rankingu ATP i z pewnością awansuje na najwyższe miejsce w karierze. Jutro czeka go kolejne wyzwanie - być może po raz kolejny zagra ze Stefanosem Tsitsipasem, z którym w zeszłym tygodniu przegrał w Marsylii. Grek musi jednak najpierw pokonać Jegora Gerasimowa.

źródło: tenisklub.pl

Kup bilet na mecz Polska - Szwecja

Partner Główny PZT - MSiT

Partner Strategiczny PZT - LOTTO

Partner Główny Tenisa Młodzieżowego - PGE

Partner Główny Tenisa Dziecięcego - VIG

Partner Główny - T-Mobile

Partner PZT - Hertz

Partner Główny WTA125 Polish Open- m.st. Warszawa

Partner Główny WTA125 Polish Open-AKTYWNA WARSZAWA

Partner PZT - Uni-logistics sp. z o.o.

Główny Mecenas Polskiego Związku Tenisowego

Partner Generalny - Solano

Partner PZT - Metalplast

Partner - Festina

Partner - Hillwood

Partner Reprezentacji Kobiet - Solar

Patron Medialny - TENIS MAGAZYN

Partner medialny - Polsat Sport

Partner medialny - WP SportoweFakty

Oficjalny Sponsor Reprezentacji Mężczyzn - Recman

Partner Bohdan Tomaszewski Cup - m.st. Warszawa

Partner - Instytut Sportu

Partner - Związek Polskiego Pickleballu

Partner Techniczny - Joma

Partner wydarzeń dla dzieci

Partner Tenis 10 - Babolat

Oficjalny Sklep PZT

Partner Medyczny - Rehasport

Partner Technologiczny

Oficjalna Piłka - Tretorn

Partner Generalny - Regent

Partner Technologiczny

Zapraszamy do Sklepu Kibica!

POLSKI ZWIĄZEK TENISOWY
ul. Konduktorska 4 lok.19/U
(wejście I, parter).
00-775 Warszawa
tel. (48-22) 122 12 00, 122 12 01
fax. (48-22) 122 12 11
e-mail: pzt@pzt.pl
Rachunek opłat statutowych: Bank Pekao S.A.
20 1240 1037 1111 0011 1172 8672
Rachunek Kolegium Sędziów: Bank Pekao S.A.
61 1240 1037 1111 0011 1172 8904
Dane do faktur:
Polski Związek Tenisowy
ul. Konduktorska 4 lok.19/U
00-775 Warszawa
NIP: 526-21-70-384
Copyright Polski Związek Tenisowy.
All rights reserved
projekt i wykonanie e-ARES Sp. z o.o.