Poznań Open: Hurkacz nie obroni tytułu
Półfinałowa porażka Huberta Hurkacza to z polskiej perspektywy najważniejsza wiadomość szóstego dnia turnieju Poznań Open. Najwyżej rozstawiony gracz imprezy przegrał z Niemcem Rudolfem Mollekerem 4:6, 4:6 i stało się jasne, że nie uda mu się obronić wywalczonego przed rokiem tytułu.
Przed rozpoczęciem sobotniego pojedynku zdecydowanym faworytem był Polak. Pierwsze gemy potwierdzały przedmeczowe oczekiwania, ponieważ Hurkacz dwukrotnie odebrał przeciwnikowi podanie i już po dwudziestu minutach wyszedł na prowadzenie 4:1. Licznie zgromadzeni na trybunach kibice byli przekonani, że dominacja ich ulubieńca nadal trwać będzie w najlepsze, a tymczasem na korcie centralnym sytuacja zmieniła się o 180 stopni.
Polak zaczął mieć problemy z własnym serwisem, a te kłopoty natychmiast wykorzystał Molleker. Utalentowany Niemiec wygrał aż pięć gemów z rzędu i dzięki wynikowi 6:4 zapisał na swoim koncie zwycięstwo w pierwszym secie. W drugiej partii Hurkacz znów szybko przełamał, ale niestety ponownie nie był w stanie utrzymać wypracowanej przewagi zbyt długo. Molleker odrobił straty i wyszedł na prowadzenie 5:4. Dziesiąty gem okazał się być ostatnim. Niemiec raz jeszcze znalazł receptę na serwis obrońcy tytułu i zapewnił sobie tym samym miejsce w niedzielnym finale. Tam jego rywalem będzie starszy o ponad osiemnaście lat Tommy Robredo. Hiszpan nie miał dziś najmniejszych problemów z Włochem Andreą Vavassorim i w nieco ponad godzinę rozprawił się z nim w stosunku 6:1, 6:2.
W sobotę po południu wspomniany Vavassori wystąpił także w finale gry podwójnej. Tenisista z Italii oraz partnerujący mu Hiszpan David Vega Hernandez zmierzyli się z holendersko-hiszpańskim duetem Mark Vervoort i Pedro Martinez. Spotkanie było wyjątkowo emocjonujące, a losy zwycięstwa ważyły się do samego końca.
W pierwszym secie Vavassori oraz Vega Hernandez zdawali się w pełni kontrolować kortowe wydarzenia. Przewaga 5:2 nie wystarczyła jednak do spokojnego triumfu i kilkanaście minut później, gdy rywale wygrali dwa kolejne gemy, zrobiło się nieco nerwowo. W kluczowym momencie, przy piłce setowej, Martinez popełnił jednak podwójny błąd serwisowy i premierowa partia została zapisana na koncie Włocha oraz Hiszpana.
Druga część meczu przyniosła jeszcze większe emocje. Vervoort i Martinez znów odrobili stratę przełamania i do wyłonienia zwycięzców potrzebny był tie-break. W tym Holender i Hiszpan zwyciężyli 7:4. Stan 1:1 w setach oznaczał, że nowych mistrzów Poznań Open poznamy dopiero po mistrzowskim tie-breaku. Ten długo był wyrównany, ale w końcówce Vavassori i Hernandez podkręcili jeszcze tempo i ostatecznie wygrali 10:6.
W turnieju pozostała już zatem tylko jedna niewiadoma. W niedzielę o godzinie 13:00 na korcie centralnym rozpocznie się finał gry pojedynczej. Zagrają w nim Niemiec Rudolf Molleker oraz Hiszpan Tommy Robredo.
fot. Paweł i Piotr Rychter/Poznań Open