Kontuzja i krecz Uli
Urszula Radwańska skreczowała z powodu kontuzji w meczu pierwszej rundy Roland Garros. Polka zrezygnowała z walki z Magdaleną Rybarikovą przy stanie 6:4, 4:6, 0:3.
Jak przyznała polska tenisistka, gdyby to był inny turniej, to w ogóle nie pojawiłaby się na korcie. "W ciągu ostatnich dni właściwie nie trenowałam. Problem jest z przednim prawym piszczelem, no i do tego bolą mnie mięśnie. Wszystko zaczęło się dwa tygodnie temu podczas meczu w Rzymie. No miałam badania, krótką rehabilitację, ale nie udało się na czas wyleczyć do końca. W pierwszych gemach jeszcze jakoś mogłam grać, ale później było coraz gorzej tylko. Pewnie jutro lub pojutrze wrócę do Krakowa i zrobię kolejne badania, żeby mieć jeszcze drugą diagnozę do porównania. Muszę wyciągnąć wnioski i wrócić na kort dopiero jak się dokładnie wyleczę, a nie z niedoleczoną kontuzją" - mówiła po Radwańska