ATP Waszyngton: Dobre otwarcie Kubota i Melo
Łukasz Kubot i Marcelo Melo udanie rozpoczęli zmagania w amerykańskim cyklu turniejów na kortach twardych. W 1. rundzie imprezy w Waszyngtonie pokonali 4:6, 6:3, 10-5 Rajeeva Rama i Joe Salisbury’ego.
To był pierwszy występ polsko-brazylijskiej pary od Wimbledonu, gdzie zdołali dotrzeć do ćwierćfinału. Czasu na przetarcie jednak nie było, ponieważ już w pierwszej rundzie trafili na deblistów z przełomu drugiej i trzeciej dziesiątki rankingu ATP. Rajeev Ram i Joe Salisbury potwierdzili duże umiejętności i okazali się wymagającymi przeciwnikami. Do pewnego momentu mecz układał się po ich myśli. Do stanu 6:3, 3:3 nie musieli bronić ani jednego break-pointa.
Jeszcze przed zmianą stron Kubot i Melo zdołali za sprawą własnego podania objąć prowadzenie, a później dobrali się do skóry rywalom. Od stanu 15:40 wygrali trzy punkty z rzędu i zdobyli upragnione przełamanie – kluczowe dla losów drugiej partii.
W super tie-breaku Polak i Brazylijczyk przeważali niemal od początku. Mimo dwóch przegranych punktów przy własnym podaniu, zwyciężyli z dość wyraźną przewagą pięciu punktów. Spotkanie trwało godzinę i 24 minuty.
Awansując do ćwierćfinału, polsko-brazylijska para wykonała pierwszy krok w stronę powtórzenia sukcesu sprzed dwóch lat. Wówczas Kubot i Melo zagrali w finale, jednak lepsi w nim okazali się Henri Kontinen i John Peers.
źródło: tenisklub.pl