WTA Osaka: Polki przegrały w deblu
To nie był szczęśliwy dzień dla polskich tenisistek w Osace. Alicja Rosolska i Katarzyna Kawa próbowały swoich sił w grze podwójnej, ale obie, wraz z zagranicznymi partnerkami, pożegnały się z rywalizacją.
Jako pierwsza przed szansą na awans do ćwierćfinału stanęła Katarzyna Kawa. Początkowo Polki nie było w drabince głównej, jednak z rywalizacji wycofały się Kiki Bertens i Anastasia Sevastova, a ich miejsce zajęła właśnie Katarzyna Kawa razem ze swoją partnerką ze Stanów Zjednoczonych Francescą Di Lorenzo. Polsko-amerykańska para nie miała łatwego zadania, bowiem po drugiej stronie siatki stały świeżo upieczone triumfatorki z Hiroshimy – Misaki Doi i Nao Hibino. Japonki przedłużyły zwycięską serię przed własną publicznością i tym razem zwyciężyły 6:4, 6:3.
Choć Kawa i Di Lorenzo miał stuprocentową skuteczność przy break-pointach (2/2) to nie wystarczyło do wygrania choćby seta. Rywalki stwarzały sobie bowiem o wiele więcej szans na returnie i choć niektóre z nich przepadały, to i tak w ostatecznym rozrachunku górą były reprezentantki gospodarzy.
Później do walki stanęły Alicja Rosolska i Dajana Jastremska. Takie zestawienie mogło zaskoczyć, ponieważ Polka i Ukrainka nigdy wcześniej ze sobą nie grały, a pomiędzy nimi jest aż 15 lat różnicy. To jednak nie wiek, a zgranie mogło okazać się decydujące podczas spotkania w Osace. Rywalkami Rosolskiej i Jastremskiej były bowiem znające się na wylot siostry Hsieh. Starszej i o wiele bardziej utytułowanej Su-Wei partnerowała szerzej nieznana Yu-Chieh. Tajwanki początkowo miały drobne problemy, ale szybko opanowały sytuację i wygrały 6:4, 6:0.
Występy Katarzyny Kawy i Alicji Rosolskiej w deblu były ostatnimi polskimi akcentami podczas imprezy w Osace. Nasze pozostałe reprezentantki wybrały w tym tygodniu inne turnieje.
źródło: tenisklub.pl