Znajdujesz się: PZT > AKTUALNOŚCI

Australian Open: Hurkacz za burtą

Spotkanie z Johnem Millmanem miało być dla Huberta Hurkacza przepustką do rywalizacji na głównym korcie w Melbourne z Rogerem Federerem. Okazało się festiwalem niewymuszonych błędów i zmarnowanych szans Polaka. W efekcie to faworyt gospodarzy zwyciężył w trzech setach.

John Millman już w przeszłości sprawiał Hubertowi Hurkaczowi sporo problemów – wygrał dwa wcześniejsze mecze z Polakiem, lecz w grze wrocławianina od tamtego czasu sporo się zmieniło. Niestety, w środę zupełnie nie było tego widać, choć początkowo wszystko wskazywało na to, że nasz tenisista będzie miał kontrolę nad pojedynkiem.

Hurkacz dwukrotnie miał bowiem przewagę przełamania w partii otwarcia. Niestety, nie potrafił tego potwierdzić dobrą grą przy własnym podaniu. Idealnym przykładem był ósmy gem pierwszego seta – Polak prowadził 4:3 i serwował nowymi piłkami, a w zasadzie oddał gema rywalowi, popełniając cztery niewymuszone błędy, w tym dwa podwójne z serwisu. Serię pomyłek kontynuował też później, a w efekcie przegrał 4:6.

Drugi set miał niemal identyczny przebieg. Tenisista z Wrocławia znów dwukrotnie przełamał rywala, a potem w zasadzie za darmo oddawał podanie przez kolejne błędy własne. Pod koniec seta Millman zaczął grać nieco agresywniej, złapał dobry rytm i uzyskał breaka, który dał mu wygraną 7:5. Dobrą serię kontynuował również w trzeciej partii, zapisując na konto cztery pierwsze gemy.

Gdy wydawało się, że zakończenie meczu to kwestia kilku minut, Hurkacz poderwał się do walki. Odrobił jednego breaka i miał dwie szanse, aby odrobić także drugiego. Niestety, w decydujących momentach Millman znów pokazał zimną krew i zapisał na konto najważniejsze piłki. Australijczyka nie wybiły z rytmu nawet opady deszczu, które przerwały na chwilę spotkanie w samej końcówce. Po blisko 2,5 godziny rywalizacji reprezentant gospodarzy wygrał 6:4, 7:5, 6:3.

Hurkacza w Melbourne zawiódł przede wszystkim serwis – miał tylko 31% piłek wygranych po drugim podaniu i osiem podwójnych błędów serwisowych. Liczba niewymuszonych pomyłek martwi szczególnie – Polak miał ich aż 51. Aby marzyć o trzeciej rundzie Wielkiego Szlema, potrzebna jest zdecydowanie lepsza gra. I choć Millman nie pokazał niczego szczególnego, to z prezentów wrocławianina trudno było nie skorzystać.

źródło: tenisklub.pl

Kup bilet na mecz Polska - Szwecja

Partner Główny PZT - MSiT

Partner Strategiczny PZT - LOTTO

Partner Główny Tenisa Młodzieżowego - PGE

Partner Główny Tenisa Dziecięcego - VIG

Partner Główny - T-Mobile

Partner PZT - Hertz

Partner Główny WTA125 Polish Open- m.st. Warszawa

Partner Główny WTA125 Polish Open-AKTYWNA WARSZAWA

Partner PZT - Uni-logistics sp. z o.o.

Główny Mecenas Polskiego Związku Tenisowego

Partner Generalny - Solano

Partner PZT - Metalplast

Partner - Festina

Partner - Hillwood

Partner Reprezentacji Kobiet - Solar

Patron Medialny - TENIS MAGAZYN

Partner medialny - Polsat Sport

Partner medialny - WP SportoweFakty

Oficjalny Sponsor Reprezentacji Mężczyzn - Recman

Partner Bohdan Tomaszewski Cup - m.st. Warszawa

Partner - Instytut Sportu

Partner - Związek Polskiego Pickleballu

Partner Techniczny - Joma

Partner wydarzeń dla dzieci

Partner Tenis 10 - Babolat

Oficjalny Sklep PZT

Partner Medyczny - Rehasport

Partner Technologiczny

Oficjalna Piłka - Tretorn

Partner Generalny - Regent

Partner Technologiczny

Zapraszamy do Sklepu Kibica!

POLSKI ZWIĄZEK TENISOWY
ul. Konduktorska 4 lok.19/U
(wejście I, parter).
00-775 Warszawa
tel. (48-22) 122 12 00, 122 12 01
fax. (48-22) 122 12 11
e-mail: pzt@pzt.pl
Rachunek opłat statutowych: Bank Pekao S.A.
20 1240 1037 1111 0011 1172 8672
Rachunek Kolegium Sędziów: Bank Pekao S.A.
61 1240 1037 1111 0011 1172 8904
Dane do faktur:
Polski Związek Tenisowy
ul. Konduktorska 4 lok.19/U
00-775 Warszawa
NIP: 526-21-70-384
Copyright Polski Związek Tenisowy.
All rights reserved
projekt i wykonanie e-ARES Sp. z o.o.